16/10/2026
Złota jesień, światło, ciepłe kolory, harmonia i spokój. Dziś wszystko jakoś pięknie się ze sobą zgadzało. Są miejsca, do których trzeba chcieć dojechać. Ranczo Radzicz jest właśnie takie: daleko od miasta, w środku lasu i tam gdzie zasięg słabnie.
Z Wiktoria i Wojtkiem znaliśmy się z sesji narzeczeńskiej, być może dlatego współpraca była tak łatwa i spokojna, nie musiałem zbyt wiele tłumaczyć.
Przygotowania Wiktorii i Wojtka zaczęły się od małych rzeczy - detali, dodatków i drobiazgów, które razem opowiadają większą historię. Dodałem im trochę jesiennych akcentów znalezionych na trawie. Następnie i tradycyjnie zdjęcia podczas ubierania, kilka wesołych zdjęć z druhnami, szampanem i lecimy do Chojny bo tutaj odbędzie się ślub. Kościół piękny, monumentalny, ładne światło...
Słońce to jedyny gość weselny, który zawsze wychodzi z imprezy za szybko (może ma słabą głowę) i zawsze niepostrzeżenie. Dlatego zdjęcie grupowe wykonałem od razu pod kościołem. I to był dobry pomysł bo kiedy dojechaliśmy na salę słońca już dawno nie było...
Wesele? Było pięknie, wesoło. Parkiet dzięki Prezenterzy Szczecin niemal cały czas był pełny, a kolorowe światełka na sali robiły swoje...
Reportażu jeszcze nie skończyłem, nawet jeszcze nie zacząłem, a tak naprawdę dopiero go zgrałem na dyski, ale już teraz przesyłam kilka kadrów z tego dnia 📸
Jarek Rudnicki - Fotografia
Prezenterzy Szczecin - oryginalne wesele z humorem i klasą
Ranczo Radzicz