Sensorycznie - Artur Ochocki

Sensorycznie - Artur Ochocki Szukasz emocji w zdjęciach - staram się to uchwycić, nie interesują mnie oczywiste kadry.
(2)

Po kilkugodzinnej podróży, kilku korkach i wreszcie wbiciu na pole namiotowe nie było już czasu na odpoczynek... pierwsz...
17/08/2026

Po kilkugodzinnej podróży, kilku korkach i wreszcie wbiciu na pole namiotowe nie było już czasu na odpoczynek... pierwszy strzał festiwalowej adrenaliny miał na imię Godsmack! Amerykanie wpisali Pol'and'Rock Festival na swoją europejską trasę i… to był absolutny strzał w dziesiątkę! Doświadczona kapela, która litry potu wylała już na największych scenach świata, wleciała na scenę jak muzyczny huragan i w kilka chwil porwała dziesiątki tysięcy fanów zgromadzonych pod dużą sceną. Mocne, nisko osadzone gitarowe riffy, potężna sekcja rytmiczna i perkusyjne popisy dosłownie rozjechały system! Były momenty epickie, były momenty totalnie odjechane, były światła, które robiły robotę jak osobny instrument… ale to, co wydarzyło się podczas „Under Your Scars”, trudno opisać słowami. Na scenę wjechało pianino, zgasły DOSŁOWNIE wszystkie światła… i nagle całe ogromne pole zamarło. Po chwili eksplodowało tysiącami telefonicznych lampek, tworząc pod sceną niewiarygodne morze świateł - TOTALNE CIARY I WZRUSZ.
A Sully Erna? Lider Godsmack podczas koncertu i długo po nim nie krył zachwytu Pol’and’Rockiem, publicznością i atmosferą tego miejsca. I trudno się dziwić! Bo tutaj energia płynie w obie strony... Sam chłonąłem ją razem z tysiącami ludzi pod sceną, oczywiście z aparatem w ręku łapiąc WAS w kilku kadrach!



Masz ochotę na kilka podobnych, lub innych kadrów... napisz... nie obiecuję, ale może znajdziemy na to wspólną czasoprzestrzeń!

Energetycznie i bez brania jeńców Talo Gerhard z Gniewkowa pojawił się na scenie trzeciej edycji SUMIK Rock Festival! Pa...
16/08/2026

Energetycznie i bez brania jeńców Talo Gerhard z Gniewkowa pojawił się na scenie trzeciej edycji SUMIK Rock Festival! Panowie mają już na koncie dwa albumy: debiutanckie „Warzywa, świece i ukryte małpki” z 2022 roku oraz wydany w 2025 roku „ZAJOB”. To muzyka bez zbędnego kombinowania... prosto, dosadnie, chwytliwie i z tekstami czerpiącymi z codzienności, lokalnego podwórka, własnych obserwacji i przeżyć. Na scenie Talo Gerhard to jednak przede wszystkim energia, i rytm podsycany punkrockowym kopniakiem. Gitary, perkusja i wokal nie pozwala pod sceną ustać w miejscu. Przy ostatnich promieniach zachodzącego słońca, na malowniczej scenie w Unierzyżu, panowie odpalili muzyczny spektakl pełen luzu, charakteru i tej nieokiełznanej koncertowej energii. Zapraszam na kilka kadrów z tego występu.



Masz ochotę na kilka podobnych, lub innych kadrów... napisz... nie obiecuję, ale może znajdziemy na to wspólną czasoprzestrzeń!

One Future na Yach Music Festival 2026 w Nożynie przyjechał z pobliskiego Miastka i od pierwszych dźwięków było wiadomo,...
13/08/2026

One Future na Yach Music Festival 2026 w Nożynie przyjechał z pobliskiego Miastka i od pierwszych dźwięków było wiadomo, że będzie konkretny rockowy kopniak! Panowie, scenicznie zaprawieni od wielu lat i mający na koncie niejeden koncert, niejeden sukces i kilka zdobytych nagród, zaprezentowali publiczności solidną porcję autorskiego grania... bez lukru, za to z charakterem, energią i gitarowym pazurem! A ich sceniczna historia ma naprawdę mocne karty! One Future ma za sobą między innymi występ w kultowym Must Be The Music, gdzie w jury zasiadali wtedy legendarni: Kora, Elżbieta Zapendowska, Adam Sztaba i Piotr Rogucki! Niedawno światło dzienne ujrzał ich album „Ćmy”, który śmiało można odpalić w internetach, a dosłownie kilkanaście dni temu swoją premierę miał klip do numeru „Tysiące słów”. Mi jednak osobiście najbardziej w ucho wpadł kawałek „Bądź sobą” ...utwór sprzed lat, który nadal ma w sobie tę moc! Zachęcam do przyłożenia uszkiem... a tymczasem zostawiam kilka kadrów z ich energetycznego występu w Nożynie.




Masz ochotę na kilka podobnych, lub innych kadrów... napisz... nie obiecuję, ale może znajdziemy na to wspólną czasoprzestrzeń!

Prawdziwym rarytasem tegorocznego Slot Art Festival okazał się koncert zespołu Przebiśniegi w niezwykłej przestrzeni kat...
11/08/2026

Prawdziwym rarytasem tegorocznego Slot Art Festival okazał się koncert zespołu Przebiśniegi w niezwykłej przestrzeni katedry starego pocysterskiego klasztoru w Lubiążu. Trudno o miejsce, które lepiej potrafiłoby zatrzymać muzykę między ścianami, światłem i ciszą… Synthpopowe pulsowanie, melodyjne, klasyczne gitary, subtelne światła i niezwykła akustyka monumentalnej świątyni stworzyły spektakl niemal z pogranicza jawy i snu. Dźwięki unosiły się gdzieś wysoko pod sklepieniem, a wokalne harmonie powoli oplatały zgromadzoną publiczność. Joanna, Markus i dwóch Janów, choć na co dzień dzielą ich dziesiątki kilometrów, spotykają się regularnie w swojej muzycznej bazie, klimatycznej stodole na Podlasiu. To właśnie tam rodzi się ich muzyka, która pod skrzydłami FONOBO Label coraz śmielej wychodzi w świat. I chyba właśnie w tym tkwi jej siła - jest jednocześnie delikatna i wyrazista, intymna, a przy tym potrafi dotrzeć do bardzo wielu osób. Teksty wyśpiewywane przez wokalne trio nie przemijają wraz z ostatnim dźwiękiem, a zostają i wracają... czasem zupełnie niespodziewanie...
Zapraszam na kilka kadrów z tej monumentalnej czasoprzestrzeni.



Masz ochotę na kilka podobnych, lub innych kadrów... napisz... nie obiecuję, ale może znajdziemy na to wspólną czasoprzestrzeń!

Siostry Kuc, czyli ciechanowskie Kucanki, dzięki uprzejmości organizatorów wskoczyły w ostatniej chwili na scenę SUMIK R...
10/08/2026

Siostry Kuc, czyli ciechanowskie Kucanki, dzięki uprzejmości organizatorów wskoczyły w ostatniej chwili na scenę SUMIK Rock Festiwal 2026 w malowniczym Unierzyżu! Trzymając się nazewnictwa zespołu, utalentowane dziewczyny nie tylko wskoczyły na scenę, ale wręcz wskoczyły z przytupem rozjaśniając festiwalowe pole swoją aparycją, energią i muzycznym temperamentem. Multiinstrumentalne umiejętności Kucenek szybko zaczęły przyciągać uwagę, a choć pod sceną na początku było jeszcze dość kameralnie, z każdą kolejną minutą robiło się coraz bardziej gwarno. Pierwsze promienie zachodzącego słońca pięknie dopełniały ten muzyczny obrazek, a koncert nabierał rumieńców i rozpędzał się z każdym numerem! A ja… niemalże wybiegając z aparatem z samochodu, nie mogłem przepuścić takiej okazji! Zapraszam na kilka kadrów.




Masz ochotę na kilka podobnych, lub innych kadrów... napisz... nie obiecuję, ale może znajdziemy na to wspólną czasoprzestrzeń!

Po rocznej przerwie Nożyno ponownie ugościło rockowe zespoły z niemal całej Polski. Tuż po uroczystym otwarciu, we wczes...
09/08/2026

Po rocznej przerwie Nożyno ponownie ugościło rockowe zespoły z niemal całej Polski. Tuż po uroczystym otwarciu, we wczesne popołudnie, na scenę wkroczyła RetroWizja, biorąc na siebie niezwykle odpowiedzialną rolę zespołu otwierającego Yach Music Festival 2026! Chłopaki od pierwszych sekund ruszyli z pełną mocą, serwując solidną porcję energii, melodii i rockowego pazura! Publiczność tego popołudnia nie była jeszcze zbyt liczna... ale przecież każdy festiwal potrzebuje chwili, żeby się rozkręcić. RetroWizja jednak ani myślała odpuszczać! Była moc, były emocje i było konsekwentne rozkręcanie tych, którzy pojawili się pod sceną. Tym razem festiwalowa energia przełożyła się przede wszystkim na masę dobrych słów i pochwał za występ, a chłopaki zgarnęli również pamiątkową statuetkę przygotowaną przez Mariusza Ślusara Mar-tech-magic. Do Zielonej Góry wracają więc z kolejnym bagażem doświadczeń, mnóstwem pozytywnych emocji i przede wszystkim ogromnym uznaniem dla gościnności oraz pasji ekipy GCKiB Czarna Dąbrówka, która po raz kolejny udowodniła, że rockowe granie potrafi łączyć ludzi i tworzyć wyjątkowy klimat!
Kto wie… może ta kaszubska przygoda będzie miała ciąg dalszy? Historia pokazuje, że chłopaki z RetroWizji lubią wracać w te rejony! Tymczasem zapraszam na kilka kadrów z ich energetycznego występu!




Masz ochotę na kilka podobnych, lub innych kadrów... napisz... nie obiecuję, ale może znajdziemy na to wspólną czasoprzestrzeń!

Są takie koncerty, które nie kończą się wraz z ostatnim dźwiękiem… wspomnieniami wracam do 25. edycji Slot Art Festival ...
08/08/2026

Są takie koncerty, które nie kończą się wraz z ostatnim dźwiękiem… wspomnieniami wracam do 25. edycji Slot Art Festival w Lubiążu, gdzie monumentalne opactwo pocysterskie po raz kolejny otworzyło PORTAL do świata, w którym muzyka spotyka się ze sztuką, naturą i emocjami. Tym razem moje kroki zaprowadziły mnie pod potężnego Platana. W jego cieniu, na kameralnie zaaranżowanej scenie, wydarzyło się coś naprawdę wyjątkowego. KNEDLOVE - Eliza i Kacper, duet nie tylko sceniczny, ale i życiowy, otulili zgromadzonych dźwiękami, w których folk splatał się z soulem i bluesem. Ich muzyka nie potrzebowała wielkich świateł ani potężnego nagłośnienia. Wystarczyły dwa głosy, instrumenty, bliskość i emocje płynące prosto z serca. A nad wszystkim powoli gasło słońce, malując złotem zarówno scenę, jak i twarze zasłuchanej publiczności. Były wspólne śpiewy, uśmiechy, zamyślenie i ten niezwykły rodzaj spokoju, kiedy człowiek na chwilę zapomina o całym świecie. Jakby czas zwolnił… to był jeden z tych koncertów, które nie tylko się słucha... je się czuje. Zapraszam na kilka kadrów z tego niezwykle nastrojowego koncertu.



Masz ochotę na kilka podobnych, lub innych kadrów... napisz... nie obiecuję, ale może znajdziemy na to wspólną czasoprzestrzeń!

Jeżeli tylko jest ku temu sposobność, a w ostatnich latach na szczęście tak się dzieje, nie mogłem sobie odmówić łapania...
05/08/2026

Jeżeli tylko jest ku temu sposobność, a w ostatnich latach na szczęście tak się dzieje, nie mogłem sobie odmówić łapania dobrych fluidów na najpiękniejszym festiwalu świata, Pol'and'Rock Festival!
Zaraz po przyjeździe muzyczną ścieżkę rozpocząłem od wieczornego koncertu amerykańskiego Godsmack. Mocne, nisko osadzone gitarowe riffy, potężna sekcja i perkusyjne popisy dosłownie powalały na łopatki! Sully Erna, lider zespołu, nie krył zachwytu festiwalem i jego atmosferą. Trudno się dziwić... sam chłonąłem tę energię razem z tysiącami ludzi pod sceną. I było widać, że absolutnie każdy czerpie z niej pełnymi garściami!
Po tym koncercie wybrałem nieoczywisty kierunek... koncert zespołu Łzy. Po ich ostatnim występie, który miałem okazję oglądać w Opolu, po prostu nie mogłem sobie odmówić sprawdzenia, jak poradzą sobie tym razem na Małej Scenie. Powiem tylko jedno: namiot ASP odleciał!
Upalny piąteczek rozpoczęła mi Dziwna Wiosna - zespół, który po raz kolejny dostał się na festiwal poprzez eliminacje, a tym razem wskoczył na Dużą Scenę. Lubię ich surowe, bezpośrednie brzmienie i charyzmę Dawida Karpiuka, a publiczność tylko dolewała oliwy do ognia, podkręcając i tak już piekielnie gorącą atmosferę.
Przez kolorowe pole, pełne uśmiechniętych ludzi, z energetycznym łykiem Rock'n'Fitness po drodze, dotarłem ponownie pod Małą Scenę. Tam koncertowy dzień rozpoczynała ekscentryczna ZUTA z ekipą. Ostrzyłem pazurki na ten koncert i zdecydowanie się nie zawiodłem! A moment, kiedy Zuta wzruszona słuchała, jak cała publika gremialnie wyśpiewuje teksty jej piosenek? Bezcenne!
Chwilę później przyszedł czas na świeże zjawisko, które coraz śmielej kiełkuje na naszych scenach, młodzi i gniewni z ADHD. A skoro prawdziwi metalowcy, to wiadomo… zagrali w skarpetkach! Szkoda tylko, że Krzysiek Sokołowski z Nocnego Kochanka, który pojawił się gościnnie, nie zdecydował się również wystąpić na bosaka. Mała Scena pękała w szwach. Młodzi muzycy na pewno unieśli presję i bawili się doskonale, a publika wtórowała im z pełną mocą. Chociaż… może trochę się narażę, ale moim zdaniem na tym etapie jest to jeszcze bardziej ciekawostka niż kawał naprawdę dobrego grania. Oczywiście z pełnym uwzględnieniem wieku tych młodych ludzi, mają przecież jeszcze mnóstwo czasu, żeby rozwinąć skrzydła. Najlepszym dowodem była publiczność... pogo przed namiotem wcale nie było mniejsze niż to w środku, a żeby w ogóle dostać się na koncert, trzeba było wykazać się niemal umiejętnościami komandosa.
Moja fotoopowieść kończy się na Daria ze Śląska. Z czystej ciekawości poszedłem posłuchać i zobaczyć na żywo artystkę, która razem ze swoim zespołem coraz śmielej podbija największe polskie sceny i zgarnia kolejne nagrody. I był to naprawdę bardzo dobry koncert. Wrażliwość Darii, mądre, mocne teksty i świetne aranżacje można było chłonąć garściami. Do tego pięknie przygotowana scenografia, która idealnie dopełniała całość i budowała wyjątkowy klimat... jak to powiedzieli miło było widzieć tylu gości pod blokiem.
Złapałem jeszcze kilka nutek Myslovitz, Dżemu, Kobranocki, Nocnego Kochanka i Kasi Lins… ale tym razem już bez fotoopowieści. Bo czasem trzeba po prostu odłożyć aparat, przestać biegać ze szkłem przy oku i oddać się chwili.
A więc zapraszam na może nieco chaotyczną, ale za to pełną emocji fotorelację kolorowych ludzi z kolejnej wizyty w tym niezwykłym miejscu. To dopiero początek przyjdzie jeszcze czas, żeby zagłębić się w temat, wrócić do tych koncertów i dorzucić zdecydowanie więcej kadrów.

A w międzyfestiwalowej gonitwie wpadła mini sesja zespołu Meteroids przy okazji... no właśnie coś się SZYKUJE w zespole ...
04/08/2026

A w międzyfestiwalowej gonitwie wpadła mini sesja zespołu Meteroids przy okazji... no właśnie coś się SZYKUJE w zespole - bądźcie czujni 💥 A chłopaki na pełnej... nie zwalniają: już jutro grają w Rawiczu na FORMIE, chwilunię potem w Świebodzinie i Lipnie. Tymczasem "fresh look" zespołu w moim obiektywie, zapraszam.
..
Masz ochotę na kilka podobnych, lub innych kadrów... napisz... nie obiecuję, ale może znajdziemy na to wspólną czasoprzestrzeń!

Po raz trzeci, tym razem w rodzimym Unierzyżu, SUMIK Rock Festiwal ponownie udowodnił, że wielkie festiwale nie rodzą si...
29/07/2026

Po raz trzeci, tym razem w rodzimym Unierzyżu, SUMIK Rock Festiwal ponownie udowodnił, że wielkie festiwale nie rodzą się z ogromnych budżetów, lecz z pasji, determinacji i ludzi, którzy zostawiają w organizacji całe serce. Za tym wyjątkowym wydarzeniem stoją dwaj muzyczni zapaleńcy: Staszek i Andrzej wraz ze swoimi rodzinami, gronem niezawodnych przyjaciół, wolontariuszy oraz ekipą Stowarzyszenia Stowarzyszenie Grupa Motocyklowa Moto-Mława. Ich zaangażowanie czuć było dosłownie na każdym kroku... To właśnie takie inicjatywy zasługują na wsparcie, bo tworzą miejsca, do których chce się wracać. Przez dwa dni profesjonalna festiwalowa scena pulsowała energią zespołów z niemal całej Polski. Publiczność otrzymała prawdziwą muzyczną ucztę - od bezkompromisowego punk rocka, przez klasyczne rockowe riffy, aż po bluesowe klimaty. Piątkowy wieczór rozgrzali legendarni WŁOCHATY oraz hipnotyzujący Ankh, natomiast sobotni finał należał do Ga-Ga Zielone Żabki i Sexbomby, które postawiły kropkę nad "i" z potężną dawką energii. Na scenie nie zabrakło również świetnych koncertów Rebelbunt , Talo Gerhard, Kucanki, SM20, KAJOA, cafetrauma, Meteroids, Kaplica DZP oraz BEZPRESJA. Każdy z zespołów dołożył własną cegiełkę do niezwykłej atmosfery festiwalu, pokazując, jak różnorodna i żywa jest polska scena rockowa. To były dwa dni pełne emocji, przyjaźni, wspólnego śpiewania i muzyki granej prosto z serca. SUMIK RF po raz kolejny udowodnił, że nawet niewielka miejscowość może stać się miejscem wyjątkowego święta rocka, które na długo zostaje w pamięci. Zapraszam Was na pierwszy kalejdoskop kadrów z festiwalu. To dopiero początek... już wkrótce pojawią się obszerne fotorelacje z każdego koncertu.



Masz ochotę na kilka podobnych, lub innych kadrów... napisz... nie obiecuję, ale może znajdziemy na to wspólną czasoprzestrzeń!

Adres

Zielona Góra

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Sensorycznie - Artur Ochocki umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skróty

Udostępnij