19/08/2026
📸 Dziś Światowy Dzień Fotografii.
I pomyślałam, że to dobry moment, żeby spojrzeć trochę wstecz.
To mój 11. sezon ślubny. Przez te lata fotografowałam naprawdę przeróżne śluby - od boho i rustykalnych, przez te bardzo eleganckie i glamour, aż po zupełnie swojskie, kameralne historie.
Każdy inny. Każdy piękny na swój sposób. I każdy czegoś mnie nauczył.
Bo razem z kolejnymi parami i kolejnymi reportażami zmieniałam się też ja. Z czasem coraz lepiej zaczęłam rozumieć, jakie kadry sprawiają mi największą frajdę i jak chcę opowiadać Wasze historie.
Dzisiaj ogromną przyjemność daje mi połączenie emocji, naturalności i odrobiny fashion. Lubię piękne światło, eleganckie wnętrza, wyjątkowe suknie i miejsca z charakterem - takie jak Pałac Szczepowice , w którym odbył się ślub Pauliny i Adriana. ✨
Ale niezależnie od tego, czy fotografuję Was w pałacu, stodole, ogrodzie czy na podwórku rodzinnego domu - najważniejsi zawsze jesteście Wy.
Wasze spojrzenia. Śmiech. Dotyk. Łzy. Ruch. To, co dzieje się pomiędzy "pozowanymi" momentami.
I chyba właśnie tego nauczyło mnie tych 11 sezonów najbardziej. Nie ma jednego przepisu na piękny ślub ani jednego stylu, który pasuje do wszystkich.
Są za to historie, które warto opowiedzieć po swojemu. 🤍
A ja z okazji dzisiejszego święta życzę sobie po prostu kolejnych pięknych historii w najróżniejszych miejscach, z najróżniejszymi parami i z jeszcze większą ilością kadrów, do których chce się wracać.
A te kilka z Pauliną i Adrianem?
To mój mały pałacowy zachwyt z ich dnia. 🤍✨