05/09/2026
„Nie jestem fotogeniczna i kompletnie nie umiem pozować.”
To jest chyba jedno z najczęstszych zdań, jakie słyszę przed sesją.
Marta też przyszła z podobnym nastawieniem. Że będzie spięta, że nie będzie wiedziała, co zrobić z rękami, gdzie patrzeć i czy w ogóle dobrze wyjdzie na zdjęciach.
Tylko że to naprawdę nie jest jej robota.
Jeszcze przed sesją ustaliliśmy kierunki, stylizacje i klimat zdjęć. A już na planie ja prowadziłem ją przez ustawienie, ruch, spojrzenie, ręce, nogi, mimikę. Krok po kroku. Bez oczekiwania, że nagle sama zacznie zachowywać się jak zawodowa modelka.
I właśnie dlatego z jednej sesji mogą powstać tak różne kadry. Jeden jasny, lekki, trochę bardziej modowy. Drugi ciemniejszy, mocniejszy, z zupełnie inną energią.
Ta sama Marta. Ten sam dzień. Dwa kompletnie różne obrazy.
Więc jeśli Twoim argumentem przeciwko sesji jest „nie umiem pozować” albo „jestem niefotogeniczna”, to akurat tym bym się najmniej przejmował.
Od tego aby sobie z tym poradzić jestem ja.