21/08/2026
Ten dzień zapowiadał się perfekcyjnie na górską wycieczkę. Z Popradskiego Plesa ruszyłam niebieskim szlakiem razem z tłumem turystów zmierzających na Rysy. Na szczęście po pewnym czasie na ścieżce zrobiło się spokojniej, ale za to niemal na każdym kroku pojawiał się kadr, który musiałam sfotografować. Przy Wielkim Hińczowym Stawie zatrzymałam się na dłużej, bo trudno przejść obojętnie obok jego majestatu 📷⛰️ Jakby tego piękna było mało, nad taflą wody wznoszą się znane wszystkim Mięguszowieckie Szczyty.
Sam Wielki Hińczowy Staw też ma czym się wyróżnić - jest największym i najgłębszym stawem po słowackiej stronie Tatr. Z jego okolic ruszyłam dalej w stronę Wyżniej Koprowej Przełęczy, a za nią plan był prosty: Koprowy Wierch.
Niestety z prostymi planami tak już jest, że potrafią bardzo szybko się skomplikować. Za szczytem Koprowego Wierchu zaczęły pojawiać się coraz ciemniejsze chmury, a ponieważ na popołudnie prognozowane były burze, uznałam, że szczyt może poczekać ⛈️
Koprowy Wierch został więc na inną okazję, ale okolice Wielkiego Hińczowego Stawu i Wyżniej Koprowej Przełęczy zdążyły dać mi sporo materiału do fotografowania - od słonecznych chwil nad wodą po ciężkie chmury nad granią 🌿