16/09/2026
| Architectural abstraction | Czy Szczecin jest stolicą minimalizmu? 😍
Z tym pytaniem przespacerowałem się po mieście, bo jak się okazało Szczecin zaskoczył mnie z każdym krokiem: raz jest monumentalny, innym razem zupełnie cichy, a czasem wygląda tak, jakby ktoś świadomie poukładał tam detale.
Wszystko zaczęło się od pomarańczowego bloku z symetrycznymi lampami. Patrząc na niego, od razu pomyślałem o tym, ile jest tutaj zieleni! 🌳 Chciałem, aby drzewa nie były tylko tłem. Celowo wchodzą w kadr, przecinają fasady niemal w połowie i sprawiają, że nawet najbardziej geometryczne miejsca zyskują na fakturze 📸
Po drodze trafiłem na pocztę przy ul. Dworcowej 20, która jest dla mnie jedną z najpiękniejszych w Polsce. Jej wnętrze to osobna historia, bo najpierw zapytałem czy w ogóle mogę fotografować. Pani z okienka poczty wyraźnie znudzona powiedziała, że tego dnia nie jestem wcale pierwszy, a na miejscu byłem gdzieś przed 11 🤯 Symetryczne filary, światło i przeróżne punkty styku tworzą przestrzeń, w której można się na chwilę zgubić, po prostu podziwiając ♥️
Potem są już wieże i dachy kościołów, miejskie kontrasty, fantastycznie ułożone w przestrzeni. Jestem też fasada okolicznej straży pożarnej ukryta gdzieś w centrum i zielony Urząd Miasta rodem wyrwany z filmu Wesa Andersona 🏛️
Ta seria to taka moja wakacyjna pocztówka. To właśnie w tych pozornie obejrzanych już milion razy miejscach jest ukryte to co lubię najbardziej. Miejska abstrakcja. Czasem wystarczy stanąć we właściwym miejscu i zobaczyć, że długie przejście prowadzi dokładnie na wprost czegoś ogromnego w skali. Albo, że jeden kolor jest niekiedy ważniejszy, niż budowla bo potrafi zbudować cały kadr.
Czy potwierdziłem, że Szczecin jest pełen minimalizmu? 😊