01/02/2025
W ostatnich dniach przez powiązane z nartami profile społecznościowe przetoczyła się fala ekscytacji i zachęt do wykorzystania puchu z opadów spowodowanych przez duży front przechodzący nad Alpami. „Trzeba jechać na warunki!” „Never miss powder day!”„Powder alert!” itp. hasła wylewały się zewsząd. Taka sytuacja utrudnia zrównoważoną ocenę sytuacji w terenie, która tuż po opadzie jest szczególnie potrzebna. Dużan ilość wypadków lawinowych w okresie „powder days” w głównej mierze wynika z decyzji dotyczących działania przy 3 (znacznym) lub nawet 4 (wysokim) stopniu zagrożenia lawinowym. Trudno pozostać w domu, gdy śniegu spadło dużo, a cały Internet świata woła, że nie może cię to ominąć.
Teraz w tej samej bańce przewijają się klipy i informacje o lawinach z ostatnich dni. Tragiczne żniwo to we Francji cztery ofiary w dużej lawinie w Val-Cenis (południowo-wschodnie Savoie) i dwie w pojedynczych w rejonie Chamonix, w Szwajcarii jedna (Arosa - Lenzerheide), w Austrii, w Hintertux jedna, a ofiara jest w stanie krytycznym. [i] To zestawienie nie ma pretensji do bycia kompletnym - incydentów, a może i wypadków na pewno było znacznie więcej.
Wiemy z pewnością, że media społecznościowe mają istotny wpływ na ludzkie zachowania przy urnach wyborczych i nie ma powodu myśleć, że nie mają na zachowania dotyczące zimowej rekreacji. Poradzenie sobie z presją zmasowanego przekazu i później świeżego puchu jest trudne, ale warto spróbować wykorzystać podstawy wiedzy lawinowej i zarządzania ryzykiem, poniżej przypominamy kilka mających szczególne zastosowanie w podobnych sytuacjach jak ta o której tu mowa:
•
pierwszy dzień przejaśnienia po opadzie to absolutny klasyk - w takie dni ilość wypadków lawinowych jest niewspółmierny większa niż przeciętnie. Niestety trzeba o tym pamiętać i być bardzo zachowawczym, zwłaszcza w ten pierwszy dzień
• 3-trzeci stopień zagrożenia lawinowego pozostaje bardzo poważnym i zmusza do radykalnego ograniczenia działań w terenie, również w pierwszy dzień po opadzie i niezależnie od tego ile „powder-profili” ogłasza, że będzie epicko
• nie można dać się ponieść ani atmosferze w mediach społecznościowych, ani na stoku - takie zaślepienie warunkami nazywa się w żargonie „white rush”, od gorączki złota, która też zaburzała myślenie i ocenę faktów - wiedza, że to znane zjawisko może pomóc w rozpoznaniu go u siebie
• powyższe zaślepienie warunkami oraz atmosfera powiązane są ściśle z wysokim poziomem emocji, prowadzącym do „wyłączenia myślenia”. Aby się temu przeciwstawić, musimy obniżyć poziom emocji, którym łatwo dać się ponieść przy świetnym śniegu i zgranej ekipie. Najłatwiej to zrobić poprzez włączenie racjonalnej analizy faktów (np. stopień zagrożenia, nachylenie stoku, przewidywanie konsekwencji, procedury bezpieczeństwa, itp. - warto wspomóc się gotowymi algorytmami)
• mieć świadomość presji zewnętrznej i starać się minimalizować jej wpływ - nie rywalizować z innymi o śnieg, bo to utrudnia, a czasem uniemożliwia racjonalną ocenę
• mieć świadomość presji wewnętrznej i starać się minimalizować jej wpływ. Nie ulegać wrażeniu, że musimy zjechać linię sezonu, wykorzystać puch, nagrać flimik - za wszelką cenę. Warto zapytać siebie samego czy rzeczywiście za każdą, i czy naprawdę jesteśmy gotowi umrzeć za tą rolkę na Instagramie
• pamiętać, że jeśli jeździmy w grupie, to będziemy podatni na akceptowanie wyższego ryzyka. Warto wtedy włączyć analizę w trybie „jestem sam” i zastanowić się, czy na pewno działalibyśmy tak samo gdyby zależało to tylko od naszej własnej oceny
• trzeba pamiętać, że fakt że inni coś robią, wcale nie oznacza ze to jest dobry pomysł i że ślady na stoku nie zapewniają, że jest stabilny (narciarze, którzy dwa dni temu zrzucili lawinę na trasę w Sulden robili odpowiednio piąty i szósty ślad na stosunkowo niewielkim stoku -https://www.instagram.com/reel/DFabWsBN-fQ/?igsh=MmsyZWw4Z3Fidndo)
Podsumowujący wniosek na koniec. Wszyscy cieszymy się jazdą w puchu i dzielimy się tą radością, ale powinnismy się czuć współodpowiedzialni za atmosferę wokół jazdy poza trasami, nadchodzącego dnia z puchem itd., jaką współtworzymy w „pozatrasowej" bańce internetowej. Pewnie to daremny postulat, ale na pewno nie pozbawiony sensu - my będziemy się starać. Bawcie się bezpiecznie i do zobaczenia na stoku!