Kierunek Atrakcje

Kierunek Atrakcje Nie masz pomysłu na wycieczkę, podróż ? Może moja strona Cię zainspiruje do krótkiego wypadu za miasto :D

W powrocie z cerkwi Dubnem, którą opisałem w poprzednim poście, trafiliśmy do równie urokliwej dawnej cerkwi św. Dymtra,...
08/09/2025

W powrocie z cerkwi Dubnem, którą opisałem w poprzednim poście, trafiliśmy do równie urokliwej dawnej cerkwi św. Dymtra, która obecnie pełni rolę kościoła filialnego parafii św. Józefa Oblubieńca Najświętszej Maryi Panny w Muszynie.
Historia parafii grekokatolickiej na terenie Leluchowa zaczyna się na samym początku XVIII wieku, kiedy to zbudowano pierwszą cerkiew. Z czasem świątynia stawała się za mała dla okolicznej ludności i odsprzedano ją do wsi Lukov znajdującej się na Słowacji. Za otrzymane pieniądze ludność rusińska postanowiła wybudować okazalszą cerkiew. Prace nad budową cerkwi zakończono w 1861 r. Jest to typowy budynek sakralny o konstrukcji zrębowej zachodniej Łemkowszczyzny. Według niektórych źródeł ludność zamieszkująca Lulechów zwana była Uhryńcami lub Wengrinami. Tworzyli oni społeczność liczącą kilkaset osób. Odróżniało ich od Łemków: bogatszy stój, pieśni oraz gwara mowy rusińskiej, która miała wiele zapożyczeń z węgierskiego, z którymi mieszkańcy wsi handlowali.

Cerkiew posiada wspaniałe wyposażenie:
- ikonostas z 1895 r. autorstwa A. i M. Bogdańskich oraz niektóre ikony wykonał w
1873 r. V. Zomph co opisuje inskrypcja z tyłu ikonostasu
- mandylion w bocznym ołtarzu, który mylnie jest odbierany za chustę Świętej
Weroniki. Jest to chusta króla Abgara z Edessy którego uzdrowił Chrystus
- dwa ołtarze boczne pochodzę z kościoła znajdującego się na północy Małopolski
- krzyż procesyjny z inskrypcją ІНЦІ, która w rozwinięciu tłumaczenia daje Jezus
Chrystus Car Żydowski. Dolna belka w krzyżu prawosławnym symbolizuję walkę
dobra ze złem oraz złoczyńców, z którymi został ukrzyżowany Jezus.

Wokół byłej cerkwi rozciąga święty widok na pasmo Lulechowskie.

Cerkiew została zmieniona na obrządek rzymskokatolicki o wysiedleniu ludności łemkowskiej w 1947 w ramach Akcji Wisła. Ludność ta została wysiedlona w większości na teren obecnej Ukrainy.

Cerkwie drewniane mają swój swoisty klimat. Mimo niepozorności kryją one piękno i ducha dawnego czasu, który od pewnego czasu zaczął odżywać w ludzkiej świadomości.

Chciałbym w tym miejscu podziękować księdzu Mieczysławowi Smoleniowi, który opowiedział o cerkwi z wielkim zaangażowaniem i pasją do tego miejsca.

Oddalona kilkanaście kilometrów od Muszyny, znajduje się praktycznie na końcu nowoczesnego świata mała odosobniona cerki...
07/09/2025

Oddalona kilkanaście kilometrów od Muszyny, znajduje się praktycznie na końcu nowoczesnego świata mała odosobniona cerkiew św. Michała Archanioła w Dubnem. Niektóre źródła podają, iż ludność, która zamieszkiwała Dubne zwana była Uhryńcami lub Wengrinami. Różnili się strojem (przypominały bardziej węgierskie), zwyczajami oraz gwarą i należeli do łemkowskiej grupy lokalnej.

Ta, jedna z najbardziej urokliwych cerkwi, w Beskidzie Sądeckim powstała w 1863 roku na miejscu wcześniejszej cerkwi, która spaliła się w XVII wieku. Cerkiew prezentuje typowy dla architektury sakralnej typ budowli zrębowej. Wnętrze cerkwi zdobi przepiękny ikonostas projektu Antoniego Bogdańskiego, który wykonał również najprawdopodobniej polichromie. Bardzo podobne zdobienia (np. polichromie ścienne przypominające marmur) można znaleźć w dużo bardziej znanym obiekcie, który miałem okazję już opisać, a mianowicie w cerkwi w Kwatoniu. Kiedy jest się w środku, na prawo od wejścia, w nawie warto zwrócić uwagę na najcenniejszy zabytek w cerkwi — barokową ikonę przedstawiającą Chrystusa złożonego w grobie. Cerkiew pozostała grekokatolicka do 1947 roku, kiedy zmieniono ją na obrządek rzymskokatolicki w związku z wysiedleniem okolicznej ludności w ramach akcji Wisła.

W miejscu tym można się poczuć jak na końcu świata. Słuchać śpiewu ptaków, siąść na trawie patrzeć w dal i zapomnieć o otaczającym nas pędzie życia...

Tułowice to nie tylko Muzeum Porcelany Śląskiej, lecz także przepiękny pałac rodzina von Frankenberg-Ludwigsdorf. Pałac ...
12/09/2024

Tułowice to nie tylko Muzeum Porcelany Śląskiej, lecz także przepiękny pałac rodzina von Frankenberg-Ludwigsdorf.

Pałac został zbudowany w stylu klasycystycznym Ludwiga Praschmy przed 1824, ale już w 1879 roku Fryderyka von Frankenberg-Ludwigsdorf został przebudowany przez Carla Lüdecke (autora przbudów np. Kopic). Rodzina von Frankenberg-Ludwigsdorf była właścicielem pałacu tylko do 1937 roku kiedy to naziści postanowili im odebrać majątek, ponieważ czynnie działali w opozycji. Jeszcze przed wojną przerobiono go na mieszkania lokatorskie i ośrodek szkoleniowy. Po wojnie otwarto w pałacu Technikum Leśne, które urzęduje w budynku do dziś.

Ciekawostką jest to, że w budynkach przypałacowych w Tułowicach rozpoczęto produkować przez hrabiego von Praschmę porcelanę, która dała zalążek porcelany Tillowitz

Pałac tylko okazjonalnie jest udostępniony do zwiedzania. Warto jest się przejść po pięknym parku, w którym może czekać niespodzianka. Są to XVIII wieczne zabudowania gospodarcze. Niestety są one w stanie kompletnej ruiny i dają niepowtarzalny klimat, gdzie można cofnąć się w czasie i zanurzyć się myślami do czasow kiedy w parku odpoczywały panny w sukniach oraz panowie kłusowali na koniach

🇵🇱

A dziś Wam chciałbym przedstawić wyjątkowe miejsce, które znajduje się na południu naszego kraju. Jest nim Muzeum Porcel...
08/09/2024

A dziś Wam chciałbym przedstawić wyjątkowe miejsce, które znajduje się na południu naszego kraju. Jest nim Muzeum Porcelany Śląskiej w Tułowicach.

Porcelana tułowicka na stołach magnatów czy też zwykłych ludzi jest już od ponad 200 lat, a to dzięki właścicielowi dóbr tułowickich, Grafofowi Johannowi Carlowi Praschmie, który założył wytwórnię fajansu przy swoim pałacu. Na światowe salony porcelanę z Tułowic wprowadził w 1889 roku Erharda Schlegelmilch. Stworzył on nowoczesny zakład wyrobu porcelany. Fabryka systematycznie się rozwijała i nie przerwała pracy nawet podczas obydwu wojen światowych. Na stworzenie fabryki w tym miejscu wpłynęło to, że niedaleko Tułowic odnaleziono złoża glinki kaolinowej.
Większość porcelany tułowickiej była eksportowana do stanów USA oraz do Kanady. Eksport wynosił aż 85-90%!

Po drugiej wojnie, w 1947 roku wznowiono działanie fabryki. Przed krótki czas tworzono w niej dalej porcelanę, ale po krótkim czasie zdecydowano się w niej produkować porcelit (gorszą porcelanę). Fabryka działała do 2001 kiedy ogłosiła upadłość.

W budynkach dyrekcji od kwietnia 2024 istnieje świetne Muzeum Porcelany Śląskiej,
która prezentuje historię 14 śląskich manufaktur porcelany. Muzeum jest częścią Fundacji Ochrony Dziedzictwa Przemysłowego Śląska. Miła atmosfera, rzetelność i wiedza ludzi prowadzących muzeum zasługuje naprawdę na oklaski.

Polecam z całego serca

Mała miejscowości a tyle atrakcji!Mowa tutaj o małej miejscowości zwanej Rudami niedaleko Raciborza. Najbardziej rozpozn...
02/09/2024

Mała miejscowości a tyle atrakcji!

Mowa tutaj o małej miejscowości zwanej Rudami niedaleko Raciborza. Najbardziej rozpoznawalnym miejscem miejscowości jest Pocysterski Zespół Klasztorno-Pałacowy.

Opactwo cystersów w Rudach jest jednym z najstarszych w Polsce. Powstało około 1253 roku. Na te dawniej lesiste tereny przywieziono Cystersów ze świętokrzyskiego Jędrzejowa, którzy mieli na zawsze odcisnąć historię na tych terenach.
Cystersi byli i są bardzo pracowitym zakonem. Zakładali stawy hodowlane, zajmowali się bartnictwem, piwowarstwem czy też nawet wypaleniem węgla drzewnego. Ich pracowitość skutkowała też ich bogactwem. Stworzyli piękne założenie otaczające klasztor. W bryle budynku najbardziej widać ślady gotyku, renesansu i przede wszystkim późnego baroku.
Cystersi tak tworzyli to potężne założenie aż do 1810 roku kiedy rząd cesarstwa Prus
dokonał sekularyzacji ich dóbr. Potem pełnił on rolę szpitala dla żołnierzy walczących w wojnach napoleońskich, aż w końcu 1820 stał się główną siedzibą książąt raciborskich. Przekształcili oni założenie na potrzeby pełnej przepychu rezydencji. W rękach książąt von Ratibor pozostały do 1945 roku kiedy to na tereny Górnego Śląska weszła Armia Czerwona. Spalili oni tę wspaniałą rezydencję. Remont całego założenia trwa tak naprawdę do dziś od lat 50.

Kolejną atrakcją jest coś dla fanów techniki. Kolej Wąskotorowa w Rudach została otwarta w 1899 roku. Dworzec w Rudach został stworzony na linii, która miała łączyć Racibórz z Gliwicami. Służyła ona aż do lat 60 do przewozu ludności. W 1995 roku otwarto muzeum, gdzie można zobaczyć dużo ciekawych eksponatów związanych z historią światowego kolejnictwa. Nawet można się przejechać pociągiem ciągniętym przez małą lokomotywę parową!

Jak widzicie Rudy to ciekawa miejscowość i każdy coś znajdzie tam dla siebie

Spora ilość ludzi myśli, że Śląsk to miejsce, gdzie nie dochodzi Słońce, dziura zabita dechami, nie ma w nim nic ciekawe...
30/04/2024

Spora ilość ludzi myśli, że Śląsk to miejsce, gdzie nie dochodzi Słońce, dziura zabita dechami, nie ma w nim nic ciekawego.
Wiek ery przemysłu hutniczego i kopalnianego to już wspomnienie. Wspomnienie świata blichtru, ogromnych fortun rodzin tworzących krajobraz Śląska, który znamy i widzimy.

W niepozornym na pierwszy rzut oka miejscu-Świerklańcu miejscowości oddalonej 30 km od Katowic, wśród lasu tworzyła się historia Śląska.

Historię Świerklańca rozpoczęli Piastowie Śląscy na przełomie XiV-XV wieku. Wybudowali oni go oni najprawdopodobniej na terenie dawnego grodziska. Po nich władzę przejęli Hohenzollernowie. Najdłużej Świerklaniec został w rękach jednej rodziny-Henckel von Donnersmarck. Rozbudowywali oni swą rezydencję w renesansowym i potem też barkowym stylu.
W XIX wieku najbardziej znamienity członek rodu-Guido Henckel von Donnersmarck.
Człowiek niewyobrażalnie bogaty, inwestujący w całej Europie podjął decyzję o budowie w środkowej części pałacu, którego mieli mu pozazdrościć wszyscy bogaci sąsiedzi.

Mały Wersal. Jedno z najpiękniejszych założeń parkowo-pałacowych nie tylko w Polsce, ale i Europie. Pałac zaprojektował Hector Lefuel (nadworny budowniczy Cesarza Francji, Napoleona III!). Fasadę zaprojektowano na modłę Wersalu, czyli baroku. Pałac był niezwykle komfortowy i pełen przepychu. Fontany obok pałacu zaprojektował również Francuz-Emmanuel Frémiet tworząc po bokach 4 walki zwierząt natomiast na środku przed zejściem przed samym pałacem zaprojektował fontannę Trzech Gracji. Nieopodal Pałacu zbudowano dla gości zwanym Pałacem Kawalera, który miał pokazać wszystkim cały blichtr rodziny.

Niestety nadszedł rok 1945. Wchodząca "subtelna" Armia Radziecka spaliła zamek jak i pałac. Spotkałem się kiedyś z anegdotą, iż Sowieci zdzierali skórę z pałacowych krzeseł i robili z nich zupę. Ruiny dogorywały tak do 1962 roku kiedy mimo sprzeciwu konserwatora zabytków wysadzono je w powietrze, całkowicie niszcząc śląskie dziedzictwo.

Z pałacu przetrwała jedynie brama, przewieziona została ona do obecnego Śląskiego Ogrodu Zoologicznego w Chorzowie.

W pałacowym parku można dalej oglądać i podziwiać fantastyczne fontanny, Pałac Kawalera oraz mauzoleum rodzinne. Mauzoleum jest wyjątkowe, bo odbiega od reszty założenia stylem. Jest to neogotycki kompleks z kaplicą, nad którymi unosi się przepiękny Anioł Pokoju. Uwagę zwracają bogato dekorowane maswerkami okna oraz przykryta ostrosłupowym hełmem wieża.

Park w Świerklańcu to idealne miejsce na niedzielny spacer. Jest w nim sporo ludzi ale mogę go naprawdę szczerze polecić (wychowywałem się niedaleko 😁). Przepiękne aranżacje mostków, strumyków i ławeczek wprawiają w sielski klimat

Wśród złotych pól Opolszczyzny można odnaleźć pałac jak francuskich baśni...Pałac w Mosznej, bo o nim mowa powstał najpr...
06/11/2023

Wśród złotych pól Opolszczyzny można odnaleźć pałac jak francuskich baśni...

Pałac w Mosznej, bo o nim mowa powstał najprawdopodobniej w okolicy wieku XVIII. Niestety nie mam o tym żadnych informacji. W 1866 roku tutejsze dobra kupiła już bajecznie bogata rodzina Tiele-Wincklerów,

Tiele-Wincklerowie byli potentatami hutniczo-górniczymi na Górnym Śląsku. Założyli oni Katowice, gdzie posiadali oni malutki pałacyk (obecne okolice pomnika Powstańców Śląskich). Posiadali oni również przepiękną neogotycką rezydencję w Bytomiu-Miechowicach. Moszna bardzo szybko została się ich główną siedzibą rodu. Ogólnie w modzie było, że arystokraci uciekali na wieś (przed zanieczyszczeniami na Śląsku). Przykładami taki rezydencji są właśnie Moszna, Pławniowice czy rezydencja w Świerklańcu.

Pałac w 1896 roku w niewyjaśnionych okolicznościach spłonął, lecz szybko podjęto się odbudowy nadając obiektowi szatę historycyzmu. Przebudowa przebiegała dwu falowo. Najpierw odbudowano skrzydło środkowe (neobarokowe) i dobudowano do niego skrzydło neogotyckie. W drugiej fazie dobudowano skrzydło neorenesansowe.

Pałac wojnę przetrwał nienaruszenie, lecz jak to zawsze... został ograbiony przez "Armię Wyzwoleńczą". Po wojnie znajdowały się w nim różne instytucje. A to sanatorium, a to szpital leczenia nerwic.

Obecnie po ogromnych wkładach pałac cieszy oczy. Przepiękny park, oranżeria, coraz piękniejsze wnętrza. Jest to świetne miejsce na wypad o każdej porze roku. Nawet jednodniowy 🤩🤩

Malutka miejscowość Pławniowice znajdująca się między Gliwicami, a uroczymi Strzelcami Opolskimi. Skrywa ona historię, p...
16/10/2023

Malutka miejscowość Pławniowice znajdująca się między Gliwicami, a uroczymi Strzelcami Opolskimi. Skrywa ona historię, przepiękny zalew oraz przepiękny pałac.

Od średniowiecza ziemia pławniowicka przyciągała ludzi. Była tu jedna, z nadania Władysława Jagiełły, posiadłość Piotra Szafrańca, której ślady odnaleziono w latach 60 ubiegłego wieku.
Jednak największą wizytówką wsi jest, cudowne założenie pałacowo-parkowe jednego z najzamożniejszych rodów śląska, które tworzyły przemysłową potęgę regionu — von Ballestremów.
Pierwotny pałac został zbudowany około 1737 roku przez Franciszka Wolfganga von Stechow, którego zięciem był Giovanni Baptysta Angelo Ballestrem, oficer armii pruskiej pochodzący z Włoch. Pałac znajdował się w złym stanie więc w drugiej połowie XIX wieku, hrabia Franciszek II von Ballestrem dokonał gruntownej przebudowy pałacu.
Von Ballestrememowie odziedziczyli również dobra rudzkie, Biskupice (ob. dzielnica Zabrza). Unowocześnili swoje największe włości — Rudę. Uruchomili wodociągi i linię elektryczną, które są obecnie najstarsze w Polsce. Zbudowali też linię tramwajową na długo nim tramwaje zagościły w Krakowie.

Pałac był urządzony luksusowo, ale nie z ogromnym przepychem jak niektóre śląskie rezydencje. Projektantem całego kompleksu pałacowego oraz nadzorcą prac budowlanych był architekt Konstanty Heidenreich. Architekt z Kopic . Można zauważyć podobieństwo zwieńczenia wież.

Druga wojna pałacu nie ominęła. Rozkradziono, jak to zawsze z krasnoarmistami bywa, wyposażenie, zdewastowano wnętrza. Ostatni właściciel pałacu zdążył uciec z dóbr, lecz niestety... uciekł do Drezna, który stał się celem nalotów dywanowych. Tak o to, ostatni właściciel dóbr pławniowickich zginał w gruzach Drezna.

Od czasów wojny w pałacu znajduje się klasztor, który pałacem opiekuję się do dziś. Przywrócono też dawaną świetność obiektu, który dziś można zwiedzać.

Jest to ciekawy punkt na weekendowy wypad po Śląsku. Można podziwiać jak budowały się górnicze i hutnicze fortuny. Przenieść choć na chwilę do minionego świata. Gdzie kiedyś brzmiał Stauss...

🇵🇱

Przy drodze krajowej numer 45 w kierunku Chałupek i przejściu granicznym z Czechami, kilkanaście kilometrów od Raciborza...
11/10/2023

Przy drodze krajowej numer 45 w kierunku Chałupek i przejściu granicznym z Czechami, kilkanaście kilometrów od Raciborza znajdują się malownicze ruiny wspaniałej niegdyś rezydencji rodziny von Saurma-Jeltsch.

Pałac w Tworkowie pierwotnie był budowlą gotycką, o czym świadczyć może układ cegieł w jednej z piwnic. W 1567 r. na swoją rodową siedzibę dobra tworkowskie obrał Kasper Wiskota von Wodnik, dokonując budowy lub przebudowy na swą rezydencję rodową. Jego brat Adam, sprzedał posiadłość i tak pałac przechodził z rąk do rąk. Był nawet w posiadaniu rodziny von Eichendorff, która posiadała liczne włości w okolicach Raciborza. Ostatnią rodziną zamieszkującą pałac byla von Saurma-Jeltsch. Dokonali oni gruntownej przebudowy pałacu np. dobudowując wieżę, otaczając dziedziniec arkadami. Nadali mu wygląd na modłę neorenesansu.

Smutne dla pałacu lata zaczęły się o dziwo jeszcze przed wojną, gdyż dużą część pałacu strawił pożar. Było to w roku 1931 r. Łuna palącego się pałacu była widoczna z odległości aż 60 km!
Od razu zaczęto podejrzewać, że pałac podpalono umyślnie, chcąc wyłudzić ogromne odszkodowanie. Towarzystwo ubezpieczeniowe nie wypłaciło odszkodowania, gdyż
jak twierdził uszkodzono też partię pałacu gdzie pożaru nie było. Zarządcy dóbr jedynie udało się wywalczyć 100 000 marek...

I nastała II wojna światowa, 1945 rok...
Zamek spalony trafia pod "opiekę" Skarbu Państwa, który w latach 50 decyduje o zburzeniu tego poniemieckiego dobra. Według nich nic sobą nie reprezentował. Kompletnie nikt się nim nie interesował. Na szczęście ocalał.

W latach 2016-2020 dokonano remontu i przygotowano pałac do ruchu turystycznego.

Obecnie stanowi on perełkę ziemi raciborskiej. Warto go odwiedzić, wejść na wieżę, popodziwiać widoki na meandry Odry i jego spokojną okolicę.

Niedaleko dawnej górnośląskiej perły, wśród wszystkich rezydencji magnatów przemysłowych zwanej z niemiecka Neudeck (pol...
02/10/2023

Niedaleko dawnej górnośląskiej perły, wśród wszystkich rezydencji magnatów przemysłowych zwanej z niemiecka Neudeck (pol. Świerklaniec) znajduje się, w małym parku przy głównej drodze na Tarnowskie Góry pałacyk bocznej linii rodu Henkcel von Donnersmarck (linia bytomsko-siemianowicka) w Nakle Śląskim.

Majestatyczna, neogotycka wieża pałacu majaczy z daleka, budząc już zainteresowanie z drogi. Są to bliskie mi tereny. Wychowałem się na dawnych włościach Donnersmarcków.

Pałac powstał w ciągu dwóch lat i skończono jego budowę w 1858 roku. Inicjatorem budowy był Hugo I urzędujący w pałacu w Siemianowicach Śląskich. Pałac w Nakle miał być letnią, "skromną" rezydencją do odpoczynku rodziny hrabiowskiej. Syn Hugona, Łazarz IV wybrał Nakło na swą rodową siedzibę tworząc tym nową linię rodu zwanej nakielską. Pałac należał do potomków Hugona do pamiętnego 1945, kiedy to "subtelna" Armia Radziecka wkroczyła na Śląsk. Zamek został rozgrabiony następnie przeznaczono go na szkołę rolniczą, a potem na Zespół Szkół Centrum Kształcenia Rolniczego. Niestety doprowadziło to, do kompletnej destrukcji rezydencji. Dawne pokoje Panów podzielono na sale lekcyjne a kaplicę pałacową na toalety.

Obecną instytucją, która opiekuje się pałacem jest CEKUŚ Centrum Kultury Śląskiej w Nakle Śląskim. Wystawa przedstawia wszystko, co udało się ocalić z pałacu. Imponujący jest sejf Donnersmarcków. Ciekawe czy w czasach jak był szkołą trzymano tam dzienniki...
Wnętrza oddają charakter dawnej rezydencji, a wystawa "Spotkanie po latach", opisująca życie z drugiej strony pałacu, czyli służby hrabiów. Nadają ciekawe i inne spojrzenie jak żyło się kiedyś prostym ludziom.

Polecam wam odwiedzenie tej rezydencji, przejście się po malutkim ale przepięknym parku. Odwiedzenie wnętrz. Dokonano tam niesamowitych prac remontowych, które sprawiły, że Nakło odzyskuje blask miejsca, gdzie spotykały się elity dawnych czasów.
Tam gdzie mieszkali jedyni z najbogatszych ludzi Niemiec...

Adres

Zabrze

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Kierunek Atrakcje umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Udostępnij