30/05/2026
Musze przyznać, że zawsze preferowałam naturę i zdjęcia w plenerze. Ale mając w jakieś części kawałek studia na swój użytek stwierdziłam, że czas na zrobienie czegoś innego. Zabrałam Wiktorię, zrobiłyśmy całą sesję (która niedługo będziecie mogli zobaczyć 🤭), a zdjęcia które tu widzicie - to było dosłownie ostatnie 15 min. sesji.
Zakochałam się, przepadłam, możecie oficjalnie bookować sesje w studio. Możliwości milion, nieograniczona przestrzeń pomimo pogody.
A dzisiaj nacieszcie oczy Wiktorką.
P.S. - I’m open for collabs 😉🩵❤️
M: .topolewska