22/01/2021
Czasami warto zrobić coś dla siebie, no ewentualnie dla Żony 😁 Próbowanie nowych rzeczy rozwija, często pozwala spojrzeć inaczej na rzeczy które się zna i robiło wcześniej. O ile w IT łatwiej mi się zmierzyć z nowymi tematami o tyle w fotografii jakoś ciężej wyjść poza swoją strefę komfortu. Może to kwestia doświadczenia, może wiary w siebie, ciężko powiedzieć.
Podejścia do zdjęć ciążowych Danusi były dwa, z efektów pierwszego nie byłem zadowolony, prawie skończyło się rozwodem, ogólnie ciężki temat 😛
Ambicja nie pozwoliła się poddać i rozpoczęły się przygotowania do drugiego podejścia. Były symulacje oświetlenia w set.a.light 3d, były inspiracje na YT i Pinterest. Tym razem poszło sprawnie i szybko chociaż w 36 tygodniu ciąży to już nawet chwila stania przed obiektywem jest męcząca.
Rezultaty sesji część z Was pewnie już widziała na socialach Danusi, ja wrzucam to które najbardziej mi się podoba, jak zwykle mamy odmienne zdanie na ten temat 😁.
Jak to jest u Was z próbowaniem nowych rzeczy? Raczej spoko czu też macie opory?