12/05/2026
Backstage z ostatniej fenomenalnej sesji kobiecej.
Ula zaufała mi nie tylko jako fotografce, ale też całemu zespołowi, który dla niej zaprosiłam. Nad stylizacjami czuwała Kasia .muskala.stylistka , a Olga .zieba zadbała o makijaż i włosy.
Lubię, kiedy sesja jest dopracowana, ale nie sztywna. Kiedy jest plan, piękne światło, ubrania, detal — i jednocześnie przestrzeń na swobodę, oddech i prawdziwe spotkanie.
Ula nie jest zawodową modelką, a przed obiektywem poruszała się z niezwykłą naturalnością. Może dlatego, że na co dzień obcuje ze sztuką. Jak sama mówi — pozy kobiet z obrazów mistrzów po prostu weszły jej w krew.
To był dzień pełen skupienia, uważności i dobrej energii. Bez pośpiechu. Bez patrzenia na zegarek. W moim studio, gdzie można wejść w proces, zaufać mu i pozwolić, żeby portret wydarzył się naprawdę.
Dziękuję, Ula. To była czysta przyjemność.
Jeśli czujesz, że to coś dla Ciebie — napisz do mnie.