Heart Made Moments - fotografka początkująca, ale bardzo entuzjastyczna

Heart Made Moments - fotografka początkująca, ale bardzo entuzjastyczna Marta - Heart Made Moments - fotografka początkująca Jeszcze do niedawna właścicielka pracowni tworzącej albumy ze zdjęciami, a teraz fotografka.

Jeszcze początkująca, ale przecież z czułym okiem i wrażliwym na emocje sercem już od dawien dawna. Myśląca obrazem, z radością opowiada wraz z Wami rodzinne historie, które piszcie każdego dnia. Najchętniej fotografuje rodziny: dzieci, rodziców, małżonków, dziadków i dzidziusie, ale kocha wszystkie tematy, które łączą się z pasją, z emocjami, z więziami między ludźmi. Najbardziej lubi naturalne s

esje w plenerze, gdzie pozwala Wam być sobą, a sama się tylko przygląda i uwiecznia na zdjęciach Wasze najcenniejsze chwile. Te zwyczajne, które dziś są normalne, a już za parę lat będą cenne niczym ważka zamknięta w bursztynie.

Poród w domu to jest mnóstwo emocji!Przepiękna opowieść o nowym życiu za każdym razem wyciska mi łzy z oczu, gdy mogę by...
05/11/2024

Poród w domu to jest mnóstwo emocji!

Przepiękna opowieść o nowym życiu za każdym razem wyciska mi łzy z oczu, gdy mogę być jej świadkiem.

Jeśli zastanawiasz się po co fotografować poród to opowiem Ci taką historię.

Historie ponad 40-letniego mężczyzny, który opowiedział mi o najpiękniejszym prezencie, który dostał na te okrągłe urodziny od mamy.
Choć był z bardzo wielodzietnego domu, jego mama, gdy tylko doszła do siebie, spisywała drobiazgowo historię narodzin każdego z siódemki swoich dzieci. Spisywała przebieg wydarzeń, ale przede wszystkim emocje i miłość, którą się rodziła.
Jakaż to musiała być wspaniała, nowatorska kobieta!

I taką historię dostał na urodziny mój rozmówca. Coś, czego nigdy wcześniej nie słyszał, choć przecież był w centrum wydarzeń.

Więc gdy ktoś się mnie pyta po co fotografować poród, mówię, że właśnie po to.
Żeby sfotografować CUD.
♥️

Miłość w czystej postaci. We troje ♥️                                        Zdjęcia z porodu domowego, rodzę w domu, po...
05/11/2024

Miłość w czystej postaci. We troje ♥️



Zdjęcia z porodu domowego, rodzę w domu, położna

Spełniłam swoje marzenie! ✨Zawsze chciałam być przy porodzie nie jako ta “główna bohaterka” 😁 (swoje trzy występy w tej ...
05/11/2024

Spełniłam swoje marzenie! ✨

Zawsze chciałam być przy porodzie nie jako ta “główna bohaterka” 😁 (swoje trzy występy w tej roli już mam za sobą), a że położną już nie będę, to została mi tylko rola fotografa porodowego 🙂

Mam za sobą już dwie takie sesje, które wykonałam dla Asi i Karoliny i muszę Ci powiedzieć, że to było absolutnie nieprawdopodobne przeżycie, móc być przy tym, jak rodzi się to nowe życie! 🤩

Każdy z tych porodów był inny, i pewnie dla doświadczonej położnej to nic niezwykłego, ale ja patrzyłam na to wszystko, co się działo, zupełnie innym okiem, jako osoba nie biorąca bezpośredniego udziału w akcji.

Poród Karoliny, który dzięki Jej uprzejmej zgodzie w jakiejś części mogę Ci pokazać, zapamiętam jako niezwykłą pracę ich dwojga: Karoliny i jej męża Michała. Cała ich miłość była w tym momencie na wierzchu, widoczna w każdym geście i spojrzeniu.

Widziałam jasno, że Michał, gdyby mógł, urodziłby to dziecko za swoją żonę i wziąłby wszystkie cierpienia, których Ona doświadczała. Ale nie mógł, więc pozostało Mu “tylko albo aż” być przy niej, masować plecy, dolewać ciepłej wody do basenu i trzymać za rękę gdy już przyszły te mocniejsze skurcze. I mówić “kocham, jestem” w każdym spojrzeniu.

Wielkim przywilejem było dla mnie móc uwiecznić te emocje na zdjęciu. Zaskakująco dla mnie nie tylko związane z narodzinami kolejnego dziecka w rodzinie, ale także przede wszystkim spektakl miłości na dobre i na złe.

Nie wiem jak inni fotografowie, czy też tak przeżywają te momenty, ale dla mnie niezwykłym zaszczytem jest pisanie obrazem tych opowieści, które mogę obserwować z boku.

Jestem dopiero początkująca w tej dziedzinie fotografii, ale już wiem, że chcę w ten temat wchodzić jeszcze bardziej i jeszcze głębiej.

Dlatego zapraszam Cię serdecznie do kontaktu, jeśli gdzieś tam w sercu czujesz, że chcesz zapisać na zawsze ten czas narodzin swojego dziecka.

Mieszkam we Wrocławiu, ale oczywiście możemy się umówić na dojazd tam, gdzie mieszkasz. Napisz do mnie, a opowiem Ci jak pracuję.

Uwielbiam, jak na moich sesjach z Wami grają emocje. Oj, a przy tej trójce grały głośno jak orkiestra!Ile było radości w...
05/11/2024

Uwielbiam, jak na moich sesjach z Wami grają emocje. Oj, a przy tej trójce grały głośno jak orkiestra!
Ile było radości w tym spotkaniu! Radości z małego człowieczka, który niedawno pojawił się w rodzinie, ale też miłości między mamą i tatą, której ta malutka dziewczynka jest perfekcyjnym dopełnieniem.

Przychodzę do Was ze zdjęciami, które robiliśmy jeszcze latem, bo już pytacie mnie o zimę!

Będą sesje, ale raczej nie zrobię dni sesyjnych, tylko czekam na wiadomości prywatne od Was.
Mam kapitalne miejsce kawałek za Wrocławiem, a tam- prawdziwy las choinkowy! Przyroda zawsze wypada na fotografiach olśniewająco, co widać na załączonym obrazku. Zieleń zagra nam swoją melodię także zimą, nawet jeśli będzie przyprószona białym puchem.

Piszcie jesli chcecie się umówić na zimowe fotki bez ustawiania! Będziemy ubierać choinkę, bawić się w ganianego pośród świerków i rzucać się śnieżkami, jesli pogoda pozwoli.
Och, jak bardzo warto mieć takie zwyczajne chwile z dziećmi zatrzymane na fotografiach!

Spełniłam swoje marzenie! Zawsze chciałam być przy porodzie nie jako ta "główna bohaterka" 😁 (swoje trzy występy w tej r...
28/10/2024

Spełniłam swoje marzenie!

Zawsze chciałam być przy porodzie nie jako ta "główna bohaterka" 😁 (swoje trzy występy w tej roli już mam za sobą), a że położną już nie będę, to została mi tylko rola fotografa porodowego 🙂

Mam za sobą już dwie takie sesje, które wykonałam dla Asi i Karoliny i muszę Ci powiedzieć, że to było absolutnie nieprawdopodobne przeżycie, móc być przy tym, jak rodzi się to nowe życie! 🤩

Każdy z tych porodów był inny, i pewnie dla doświadczonej położnej to nic niezwykłego, ale ja patrzyłam na to wszystko, co się działo, zupełnie innym okiem, jako osoba nie biorąca bezpośredniego udziału w akcji.

Poród Karoliny, który dzięki Jej uprzejmej zgodzie w jakiejś części mogę Ci pokazać, zapamiętam jako niezwykłą pracę ich dwojga: Karoliny i jej męża Michała. Cała ich miłość była w tym momencie na wierzchu, widoczna w każdym geście i spojrzeniu.

Widziałam jasno, że Michał, gdyby mógł, urodziłby to dziecko za swoją żonę i wziąłby wszystkie cierpienia, których Ona doświadczała. Ale nie mógł, więc pozostało Mu "tylko albo aż" być przy niej, masować plecy, dolewać ciepłej wody do basenu i trzymać za rękę gdy już przyszły te mocniejsze skurcze. I mówić "kocham, jestem" w każdym spojrzeniu.

Wielkim przywilejem było dla mnie móc uwiecznić te emocje na zdjęciu. Zaskakująco dla mnie nie tylko związane z narodzinami kolejnego dziecka w rodzinie, ale także przede wszystkim spektakl miłości na dobre i na złe.

Myślę, że ta opowieść będzie widoczna także dla Ciebie na tych zdjęciach. Dlatego zachęcam, jeśli gdzieś kiełkuje w Tobie taka myśl, do fotografowania swojego porodu.

Nie wiem jak inni fotografowie, czy też tak przeżywają te momenty, ale dla mnie niezwykłym zaszczytem jest pisanie obrazem tych opowieści, które mogę obserwować z boku. Jestem dopiero początkująca w tej dziedzinie fotografii, ale już wiem, że chcę w ten temat wchodzić jeszcze bardziej i jeszcze głębiej.

Dlatego zapraszam Cię serdecznie do kontaktu, jeśli gdzieś tam w sercu czujesz, że chcesz zapisać na zawsze ten czas narodzin swojego dziecka.

Mieszkam we Wrocławiu, ale oczywiście możemy się umówić na dojazd tam, gdzie mieszkasz. Napisz do mnie, a opowiem Ci jak pracuję.
Marta

Ogłoszenie ‼️SESJA ZA DARMO!Dziewczyny, szukam chętnych na zdjęcia porodowe z porodu domowego.Od razu mówię, że nie mam ...
01/07/2024

Ogłoszenie ‼️

SESJA ZA DARMO!

Dziewczyny, szukam chętnych na zdjęcia porodowe z porodu domowego.

Od razu mówię, że nie mam (jeszcze) żadnego doświadczenia w tej materii, stąd nie mogę pokazać żadnych zdjęć własnych z porodu ani zagwarantować efektu. Ale bardzo bym chciała się tego nauczyć, dlatego szukam chętnych, które chciałyby uwiecznić ten niezwykły moment narodzin swojego dziecka na fotografiach.

Ze względu na podejście szpitali niestety obawiam się, że taką sesję możemy wykonać tylko podczas porodu domowego. Na Twoich warunkach! Chętnie się spotkam, żeby omówić szczegóły i oczekiwania z Twojej strony, a także spotkam się z położną, żebyśmy wszystkie były jak najlepiej przygotowane na to, co się wydarzy.

Oferta jest zupełnie darmowa, bez ukrytych kosztów.

Jeśli mieszkasz we Wrocławiu lub okolicy (+-1h dojazdu) i chciałabyś spróbować- napisz do mnie wiadomość.

A pozostałe czytelniczki- te, które akurat nie spodziewają się rozwiązania, proszę o udostępnienie mojego posta koleżankom, które mogą być zainteresowane.

Buźka!

Zawsze chciałam zrobić takie zdjęcie w stylu Annę Geddes. Kto pamięta sprzed lat?Nie sądziłam tylko, że zamiast niemowla...
08/05/2024

Zawsze chciałam zrobić takie zdjęcie w stylu Annę Geddes. Kto pamięta sprzed lat?

Nie sądziłam tylko, że zamiast niemowlaków będę mogła w ten sposób sfotografować nastolatkę.

To było piękne fotograficzne spotkanie, z którego niewiele mogę Wam pokazać.
Pokaz delikatności i siły, gracji i wdzięku.

Nie jest łatwo pracować z nastolatkami, wiem, bo mam 3 na pokładzie! One nie ufają tak łatwo. Nie pokazują swojego wnętrza pierwszej lepszej osobie.
Tym bardziej czułam się na tej sesji wyjątkowo, myślę, że obie się tak czułyśmy.

Dziękuję za wpuszczenie mnie do swojego świata.
🩷

Tam w środku jest bardzo wyjątkowa dziewczyna, którą miałam przyjemność sfotografować. Jej pasją jest akrobatyka powietr...
08/05/2024

Tam w środku jest bardzo wyjątkowa dziewczyna, którą miałam przyjemność sfotografować. Jej pasją jest akrobatyka powietrzna (czy tak się to nazywa?) na szarfach i kole.

Bardzo się cieszę, że się przede mną otworzyła. Pozwoliła mi wejść do swojego nastoletniego świata, zaufała. Pokazała, co umie, opowiedziała o swoich zdjęciowych marzeniach.

To był pokaz gracji i zręczności, a dla mnie nowe fotograficzne wyzwanie.
Cieszę się, że udało mi się sprostać, a efekt tak ucieszył i mamę i córkę.

Niezmiennie się polecam, zwłaszcza dla tych "opornych"! Jakoś tak mi dobrze wychodzi otwierane na sesjach tych, którzy przyszli w swojej małej skorupce, w której czują się bezpiecznie. Nie otwieram jej na siłę. Jestem. Przyglądam się przez szkiełko aparatu. I jakoś nam te współprace dobrze wychodzą.

Jeśli coś Wam zdjęciowo chodzi po głowie- piszcie!

Im więcej robię zdjęć tym więcej widzę piękna w ludziach i dookoła siebie.Lubię tych ludzi, ich relację, uśmiechy i opow...
06/05/2024

Im więcej robię zdjęć tym więcej widzę piękna w ludziach i dookoła siebie.
Lubię tych ludzi, ich relację, uśmiechy i opowieści.
Libię to jak Wiki wygląda w moim kapeluszu.
Delikatną rękę Doroty, która zakłada na głowę córki prowizoryczny wianek z jednej gałązki dzikiej czereśni.
Zdjęcie Leszka i Wiki, kiedy nie zwracają na mnie uwagi. On przypomina mi zamyślonego Zbyszka Wodeckiego. I podobno nie lubi zdjęć.

Tyle się tam dzieje na tych sesjach, ale jedyne co mogę Wam pokazać to te zdjęcia. Są za nimi mikro historie i piękne opowieści. Nieraz o mnie samej.

Mówiłam już, że kocham Was na zdjęciach?To jeszcze druga sesja w sadach. Ojeju, to już prawie miesiąc minął!Cudowna rodz...
29/04/2024

Mówiłam już, że kocham Was na zdjęciach?

To jeszcze druga sesja w sadach. Ojeju, to już prawie miesiąc minął!

Cudowna rodzina Doroty i Leszka i jak zawsze- Wiki na pierwszym planie.
To jedna z moich przekochanych rodzinek, która co nowa pora roku to wpada do mnie na zdjęcia. Jeszcze nam tylko brakuje lata i już będą mieli komplet.

Kolejne sesje czekają do obróbki, a pani fotograf sobie na majówkę wyjeżdża... Czy u Was też czas tak goni?

Epizod TrzeciSą momenty, kiedy Antek totalnie zapomina, że jestem z nimi. Rogalik, którego miętosi w łapce przez pół ses...
19/04/2024

Epizod Trzeci

Są momenty, kiedy Antek totalnie zapomina, że jestem z nimi. Rogalik, którego miętosi w łapce przez pół sesji też pozostaje nie bez znaczenia :)

Po raz kolejny uczę się, jak ważny na sesjach z dziećmi jest czas, który dajemy sobie. Nawet nie na oswojenie się, bo tego chyba ostatecznie nie udało mi się dokonać, ale po prostu- na złapanie kadrów. Takich, żeby nie było tylko płaczków z przestrachu.

Gdybym miała na te foty 30-40 minut, pewnie skoczylibyśmy na paru kadrach z przytulaniem z obawy przed panią z aparatem. A tak- pobyliśmy razem i mogłam złapać te momenty zapomnienia, na których widać jak to jest u nich na co dzień- kiedy nikt nie patrzy.

Jeśli podobają Ci się takie zdjęcia, zapraszam do umawiania się na sesję. Można pisać wiadomości, odezwę się :)

Epizod Drugi.Ania i Antek wysiadają z auta i idziemy w las. To znaczy w sad:) Niestety, szybko się okazuje, że Antoś uró...
17/04/2024

Epizod Drugi.

Ania i Antek wysiadają z auta i idziemy w las. To znaczy w sad:)
Niestety, szybko się okazuje, że Antoś urósł i w przeciwieństwie do chłopczyka sprzed pół roku, któremu było wszystko jedno, tym razem wyraźnie boi się pani z aparatem.📷

Chyba jest trochę głodny, może niewyspany, ale wyraźnie mu się nie podobam z tym czarnym czymś przy twarzy. Masz ci los, w ogóle o tym nie pomyślałam!

Pora chyba sobie kupić jakąś kolorową kaczuszkę albo żabkę zakładaną na obiektyw.

Więc Antek nie chce być fotografowany, a ani jego mama, ani tym bardziej ja, nie chcemy naruszać jego komfortu dla fajnych ujęć. W większości czasu jest więc na rękach u Ani.

Nici z rozkosznych ujęć „mama z dzieckiem za rękę idą po sadzie”, które sobie wymyśliłam przed sesją. Nie szkodzi. Mamy za to przepiękna opowieść o bliskości, zaufaniu i komforcie, który takiemu maluchowi dają tylko ramiona mamy. 🫶

Adres

Wroclaw
50-107

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Heart Made Moments - fotografka początkująca, ale bardzo entuzjastyczna umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Udostępnij

Kategoria