31/12/2024
Rok 2024 byl to dziwny rok, cytując mistrza Sienkiewicza. Niby wyjazdów wyraźnie mniej niż w poprzednich latach i mniej okazji do zdjęć, ale udało się spełnić kilka fotograficznych marzeń i uwiecznić miejscówki zaplanowane od lat. Był nieczynny tunel kolejowy w Kowarach, do którego zaglądałam wcześniej ale Takich sopli wtedy nie bylo 😁 Było muzeum- raj dla industrialnych dusz, w Ostravie. Czynna koksownia widziana od środka to zrealizowanie jednego z największych życiowych marzeń 🖤 Drugim takim marzeniem było popłynąć po kanale elbląskim i proszzz, udało się 🖤 Tak samo jak od dawna chciało mi się odwiedzić wieżę ciśnień Korsze i móc podejść najbliżej jak się da do śluzy Rędzin i Różanka. Udało się przejechać kawałkiem linii transwersalnej z Chabówki do Żywca z pięknym parowozem na czele składu. Trzydniowa wycieczka pociągiem turystycznym po Mazurach też na długo zostanie w pamięci 😁Absolutnie nie spodziewałam się że będzie okazja wejścia na koparkę wielonaczyniową, ale z tego co widziałam na zdjęciach jakie wrzucaliście na Insta Dolores skradła w tym roku nie tylko moje serce 😁 Elektrownia Scheiblera domyka listę miejsc, które śniły się od dawna i w końcu się udało spełnić te marzenia 😊
Na 2025 życzę nam wszystkim zdrowia, spokojności, odkrywania nowych miejsc, trafiania na życzliwych ludzi. I oby zabytki techniki zyskały więcej przychylności w oczach decydentów.
Chciałabym bywać częściej na Śląsku, wrócić do focenia kamienic i przejechać się parowozem więcej niż dwa razy w sezonie 🤗 Trzymajcje się ciepło w nowym roku 🎉🎊🤗