Cuda krowskie

Cuda krowskie Ochrona dziedzictwa zaczyna się od jego popularyzacji. Fotografiami pokazuję architekturę, w szczególności tą modernistyczną.

W budynkach odnajduję ich wyjątkowe cechy, dzięki którym są warte naszej uwagi. Jestem pasjonatem architektury, prowadząc Cuda krowskie opowiadam o architekturze fotografiami i produktami. Wszystkie produkty, które znajdziesz na stronie są wykonuję ręcznie przy użyciu niezawodnej maszyny do szycia Singer 518. Możesz zamówić je u mnie online, ale znajdziesz je również stacjonarnie w wybranych sklepach. W razie pytań, skontaktuj się ze mną: [email protected].

Władysław Pieńkowski był jednym z niewielu architektów w powojennej Polsce, który w pełni skupił się na projektowaniu ar...
05/09/2026

Władysław Pieńkowski był jednym z niewielu architektów w powojennej Polsce, który w pełni skupił się na projektowaniu architektury sakralnej.

W swoich projektach eksponował żelbetowe konstrukcje i elementy prefabrykowane, które z niezwykłym wyczuciem łączył z tradycyjnymi materiałami, takimi jak kamień i cegła. Kluczowym, choć mniej namacalnym materiałem w jego projektach było światło.

Wszystkie te składniki odnajdziemy w kościele dominikanów na warszawskim Służewie. Po wejściu do świątyni, światło i architektura prowadzą nas prosto do jednego punktu: krucyfiksu autorstwa Jerzego Nowosielskiego, na który pada snop światła przez świetlik ukryty w sklepieniu.

__________________________________________

◾️ Kościół dominikanów w Warszawie

◾️ ul. Dominikańska 2, Warszawa

◾️ proj. Władysław Pieńkowski

◾️ 1981-1994 r.

Domy potrzebują swoich opiekunów, a najlepszym dowodem na to jest katowicka kamienica Wędlikowskich. Domem tym opiekuje ...
04/09/2026

Domy potrzebują swoich opiekunów, a najlepszym dowodem na to jest katowicka kamienica Wędlikowskich. Domem tym opiekuje się Pan Ryszard, wnuk przedwojennych właścicieli, który od lat dba zarówno o sam budynek, jak i o pamięć o jego historii. Z jego inicjatywy w 2005 roku kamienicę wpisano do Rejestru Zabytków. Była to pierwsza międzywojenna kamienica w Katowicach objęta ochroną konserwatorską.

Dobre 15 lat temu kamienica ta była jednym z celów podczas moich szkolnych i studenckich wagarów. Poznałem wtedy Pana Ryszarda, który opowiedział mi historię tego miejsca. Była to wówczas jedyna wyremontowana kamienica modernistyczna w Katowicach. Wyróżniała się, a ja oczami wyobraźni widziałem inne kamienice, które mogłyby w przyszłości być równie zadbane. Minęło trochę lat i te wyobrażenia stały się faktem. Kamienica Wędlikowskich nie jest już samotnym wyjątkiem pośród zaniedbanych domów.

Dom zbudowało małżeństwo lekarzy: Henryka i Kazimierz Wędlikowscy, którzy przy ul. Wita Stwosza prowadzili prywatną klinikę ginekologiczną. Działkę przy dzisiejszej ul. PCK kupili już w 1936 roku. Zatrudnili oni młodego architekta Stanisława Gruszkę, świeżego absolwenta wydziału architektury na Politechnice Lwowskiej.

Początkowo Gruszka zaproponował wyższą kamienicę z ogrodem zimowym w narożniku oraz tarasami na dachu, które przykrył pergolami. Projekt ten został jednak odrzucony przez Policję Budowlaną z powodu przekroczenia dopuszczalnej wysokości.

Ostatecznie zrealizowano niższy budynek z uproszczonym narożnikiem, ale w dalszym ciągu bardzo starannie zaprojektowany. Zamiast ogrodów zimowych w narożniku pojawiły się wielkie okna z cylindrycznymi szybami. W budynku do dziś zachowało się wiele oryginalnych detali: od klamek, przez okładziny z marmuru i trawertynu, po oryginalną windę marki Sowitsch.

Choć oryginalne malowanie budynku było nieco inne, mocniej podkreślało wertykalny charakter narożnika, to obecne malowanie w charakterystyczne białe pasy z czerwonymi akcentami wydaje się dziś jedynym właściwym.

Mimo że w Katowicach wiele jest domów o podobnej jakości, choćby te projektowane przez Karola Schayera, to wieloletnia praca i zaangażowanie Pana Ryszarda sprawiły, że to właśnie Kamienica Wędlikowskich stała się symbolem Katowickiej Moderny.
__________________________________________

◾️ Kamienica Wędlikowskich

◾️ ul. PCK 10, Katowice

◾️ proj. Stanisław Gruszka

◾️ 1938-1939 r.
__________________________________________

fot. Artur Wosz
__________________________________________

Wydział Architektury Politechniki Śląskiej to miejsce, które kontynuuje tradycję Wydziału Architektury Politechniki Lwow...
03/09/2026

Wydział Architektury Politechniki Śląskiej to miejsce, które kontynuuje tradycję Wydziału Architektury Politechniki Lwowskiej. Jego historia rozpoczęła się tuż po II wojnie światowej, kiedy to lwowscy wykładowcy: Tadeusz Teodorowicz-Todorowski, Zygmunt Majerski oraz Włodzimierz Buć założyli Oddział Architektury w ramach powstałego w 1945 roku w Gliwicach Wydziału Inżynieryjno-Budowlanego.

Pierwszy budynek powstawał w latach 1949-1954 według projektu Teodorowicza-Todorowskiego. Gdy w 1971 roku powołano Instytut Architektury konieczna stała się rozbudowa budynku.

W ten sposób narodził się projekt dzisiejszego Wydziału Architektury, opracowany w 1968 roku jako tzw. „Pawilon Architektoniczny”. Głównym projektantem ponownie został Teodorowicz-Todorowski, którego wspierali Andrzej Musialik oraz jego dyplomant Zdzisław Nowak.

Choć w 1977 roku doszło do formalnego rozdzielenia wydziałów, architektura budynku do dziś przypomina o ich wspólnych korzeniach. Budynki połączone są łącznikiem na poziomie pierwszego piętra, który łączy architekturę z budownictwem.
__________________________________________

◾️ Wydział Architektury Politechniki Śląskiej

◾️ ul. Akademicka 7, Gliwice

◾️ proj. Tadeusz Teodorowicz-Todorowski, Andrzej Musialik i Zdzisław Nowak

◾️ 1968-1972 r.
__________________________________________

fot. Artur Wosz
__________________________________________

Historia Osiedla Tysiąclecia w Katowicach sięga końca lat 50. Początkowe założenia były imponujące: osiedle miało mieć p...
02/09/2026

Historia Osiedla Tysiąclecia w Katowicach sięga końca lat 50. Początkowe założenia były imponujące: osiedle miało mieć powierzchnię 145 hektarów i pomieścić 45 tysięcy mieszkańców. Ze względu na tak dużą skalę inwestycji ogłoszono konkurs, który miał wyłonić projekt o wzorcowych rozwiązaniach ekonomicznych, technicznych i przestrzennych.

Spośród trzech zgłoszonych propozycji wybrano projekt zespołu architektów: Henryka Buszki, Aleksandra Franty, Mariana Dziewońskiego i Tadeusza Szewczyka. W kolejnych latach prace nad realizacją kontynuowali już tylko Buszko i Franta.

Początkowe wytyczne zakładały budowę osiedla w formie 5-kondygnacyjnych bloków. Buszko i Franta zaproponowali jednak inne podejście, stawiając na wysoką zabudowę. Argumentowali, że zwiększenie wysokości budynków pozwoli na większe odległości między nimi, a powstała w ten sposób przestrzeń umożliwi stworzenie obszarów parkowych.

W efekcie powstał zróżnicowany zespół budynków – 5, 12, 14 i 18 kondygnacyjnych. Osiedle zostało podzielone na segmenty (Dolne, Centralne, Górne i Zachodnie) i wyposażone w pełen zakres usług: handel, szkoły, służbę zdrowia, sport i rekreację.

Ostatnim etapem Osiedla Tysiąclecia projektowanym przez Buszkę i Frantę było Osiedle Centralne, znane jako słynne "Kukurydze". Ich projekt wstępny powstał w 1977 roku, a budowa rozpoczęła się w połowie lat 80. W przeciwieństwie do pozostałych części osiedla, tym razem projektanci postawili na bloki punktowe, wysokie na 80 metrów.

"Kukurydze" były pochodną wcześniejszego projektu tych samych architektów - bloków znanych jako Gwiazdy. Nowatorski układ przestrzenny, opracowany przez Aleksandra Frantę w połowie lat 60., opierał się na dwóch czworobokach nałożonych na siebie i obróconych o 45 stopni. To rozwiązanie zapewniało optymalizację liczby mieszkań przy jednoczesnym ich pełnym nasłonecznieniu i przewietrzaniu. Dodali do tego układu charakterystyczne balkony, które nadały budynkom ich unikalny wyraz.
__________________________________________

◾️ Kukurydze

◾️ Osiedle Tysiąclecia, Katowice

◾️ proj. Henryk Buszko, Aleksander Franta

◾️ 1977-1991 r.
__________________________________________

fot. Artur Wosz
__________________________________________

Kamienice projektowane przez Karola Schayera są w większości łatwe do rozpoznania. Architekt stosował kilka charakteryst...
02/09/2026

Kamienice projektowane przez Karola Schayera są w większości łatwe do rozpoznania. Architekt stosował kilka charakterystycznych elementów, które można traktować jako jego podpis: ściany na rzucie litery "S", żelbetowe attyki nadwieszone nad ostatnią kondygnacją, stolarka okienna z podziałem w kształcie litery "H" oraz szklane balustrady na klatkach schodowych.

Nie inaczej było w kamienicy zaprojektowanej w 1936 roku dla adwokata Wojciecha Żytomirskiego, gdzie Schayer zastosował wszystkie te rozwiązania. Tym, co jednak czyni ją wyjątkową, są narożne ogrody zimowe, które nie pojawiają się w innych jego projektach.

Co ciekawe, początkowo Schayer zaproponował wyższą kamienicę. Na dachu przewidział obszerny taras otoczony żelbetową pergolą, pod którą umieścił szklane przepierzenia chroniące przed wiatrem. To rozwiązanie przypominało taras z jedynej warszawskiej realizacji Schayera – Willi Chmielewskich przy ul. Frascati.

Projekt ten został odrzucony przez Policję Budowlaną z powodu przekroczenia dopuszczalnej wysokości. W efekcie, tarasu nie zrealizowano, a żelbetową pergolę obniżono, przekształcając ją w attykę przysłaniającą dach.
__________________________________________

◾️ Kamienica Żytomirskiego

◾️ ul. PCK 6, Katowice

◾️ proj. Karol Schayer

◾️ 1936-1937 r.
__________________________________________

fot. Artur Wosz
__________________________________________

Sierpniowe Modernizmy: Wasze Hity Miesiąca!Podsumowanie sierpnia, czyli zestawienie zdjęć, które cieszyły się Waszym naj...
31/08/2026

Sierpniowe Modernizmy: Wasze Hity Miesiąca!

Podsumowanie sierpnia, czyli zestawienie zdjęć, które cieszyły się Waszym największym zainteresowaniem w tym miesiącu! Kolejny raz na podium obiekty z Górnego Śląska. Dziękuję za wszystkie reakcje i Wasze zaangażowanie.
__________________________________________

Ranking modernizmów, które zdobyły najwięcej punktów:

🥇 209 pkt. - Kamienica Przedsiębiorstwa handlowo-przemysłowego Zygmunt Jankowski i Spółka w Katowicach

🥈 82 pkt. - Kościół im. Antoniego Padewskiego w Chorzowie

🥉 64 pkt. - Kamienica Wędlikowskich w Katowicach
__________________________________________

fot. Artur Wosz
__________________________________________

Kościół im. Antoniego Padewskiego w Chorzowie powstał z inicjatywy księdza Jana Gajdy. Do opracowania projektu zaprosił ...
28/08/2026

Kościół im. Antoniego Padewskiego w Chorzowie powstał z inicjatywy księdza Jana Gajdy. Do opracowania projektu zaprosił on znanego poznańskiego architekta, Adama Ballenstedta – absolwenta uczelni w Charlottenburgu oraz Karlsruhe.

Ballenstedt zaproponował modernistyczną świątynię, która jednak w zastosowanych detalach i materiałach wyraźnie nawiązuje do architektury średniowiecznej. Nad kościołem miała górować strzelista wieża, jednak jej budowę przerwano na wysokości dwóch trzecich.
__________________________________________

◾️ Kościół im. Antoniego Padewskiego

◾️ ul. Kopernika 1, Chorzów

◾️ proj. Adam Ballenstedt

◾️ 1930-1934 r.
__________________________________________

fot. Artur Wosz
__________________________________________

Kamienicę wybudowano na skraju katowickiego Placu Andrzeja, który w okresie międzywojennym urządzono jako nowy plac o ch...
27/08/2026

Kamienicę wybudowano na skraju katowickiego Placu Andrzeja, który w okresie międzywojennym urządzono jako nowy plac o charakterze ogrodowym. Budynek ten wypełnił narożną działkę w kwartale zabudowywanym od XIX wieku. Sąsiedztwo eklektycznych kamienic, poprzez kontrast, podkreśla modernistyczny charakter domu. Wewnątrz kamienicy na szczególną uwagę zasługuje jej wyjątkowo przestronna klatka schodowa.
__________________________________________

◾️ Kamienica Przedsiębiorstwa handlowo-przemysłowego Zygmunt Jankowski i Spółka

◾️ ul. Kopernika 13, Katowice

◾️ biuro proj. Karola Korna

◾️ 1937 r.
__________________________________________

fot. Artur Wosz
__________________________________________

Pod koniec lat 30. XX wieku firma „Horacy Heller”, działająca w branży drzewnej, rozpoczęła inwestycję na zboczu Skarpy ...
26/08/2026

Pod koniec lat 30. XX wieku firma „Horacy Heller”, działająca w branży drzewnej, rozpoczęła inwestycję na zboczu Skarpy Warszawskiej przy ulicy Karowej.

Do współpracy zaproszono architekta Edwarda Seydenbeutela, który zaprojektował tam luksusową kamienicę. Projektant umiejętnie wykorzystał naturalne ukształtowanie terenu, dzieląc budynek na dwa skrzydła efektownie oparte na wzniesieniu.
__________________________________________

◾️ Kamienica towarzystwa handlowo-przemysłowego "Horacy Heller"

◾️ ul. Karowa 14-16, Warszawa

◾️ proj. Edward Seydenbeutel

◾️ 1938-1940 r.
__________________________________________

fot. Artur Wosz
__________________________________________

W latach 20. XX wieku priorytetem władz była budowa portu w Gdyni. Równolegle, miasto rozwijało się głównie dzięki inwes...
25/08/2026

W latach 20. XX wieku priorytetem władz była budowa portu w Gdyni. Równolegle, miasto rozwijało się głównie dzięki inwestycjom prywatnym i jednostkom związanym z działalnością portową. W mieście brakowało przestrzeni publicznych i budynków miejskich.

W drugiej połowie lat 30. podjęto próbę zaradzenia tym brakom. W lutym 1937 roku ogłoszono wyniki konkursu architektonicznego na Rozplanowanie Mola Południowego i Terenów Przyległych, który obejmował również projekt szkicowy ośrodka żeglarskiego.

Pierwszą nagrodę zdobył duet architektów: Bohdan Damięcki i Tadeusz Sieczkowski. Zaproponowali oni rozległy plac otwierający się na morze, przy którym miały stanąć teatr i budynek władz miasta. Nad tym nowym forum dominować miała Bazylika Morska, projektowana przez Bohdana Pniewskiego. Samo Molo Południowe miało być zabudowane niewysokimi pawilonami z dwoma głównymi akcentami: ośrodkiem żeglarskim i pomnikiem Zjednoczenia Ziem Polskich.

Co ciekawe, pierwotny konkursowy projekt Domu Żeglarza Polskiego autorstwa Damięckiego i Sieczkowskiego zakładał ustawienie głównego budynku bliżej centrum miasta. Miały się w nim znaleźć sala zebrań, pomieszczenia klubowe i kryty basen. Sąd konkursowy określił ich projekt jako "obojętny i nie wnoszący widocznych wartości plastycznych" i skierował go do dalszego dopracowania.

Gdy w październiku tego samego roku, na konferencji z udziałem premiera i prezydenta, prezentowano makietę założenia, była już na niej widoczna dopracowana wersja Domu Żeglarza Polskiego z przesunięciem na wschód, którą ostatecznie zrealizowano.

Jest to jedyny budynek z projektu, który w pełni ukończono. Prace nad pozostałymi elementami nowego centrum przerwał wybuch II Wojny Światowej.
__________________________________________

◾️ Dom Żeglarza Polskiego

◾️ al. Jana Pawła II 3, Gdynia

◾️ proj. Bohdan Damięcki i Tadeusz Sieczkowski

◾️ 1937-1939 r.
__________________________________________

fot. Artur Wosz
__________________________________________

Adres

Wroclaw

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Cuda krowskie umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Firmę

Wyślij wiadomość do Cuda krowskie:

Skróty

Udostępnij

Kategoria