17/08/2026
Zdjęcia ze ślubu trochę zmieniają się razem z nami.
Kiedy dostajecie galerię, naturalnie najpierw patrzycie na siebie, suknię, garnitur, kwiaty, dekoracje, salę, wszystkie te rzeczy, które jeszcze chwilę wcześniej były dla Was bardzo ważne i które pewnie oglądaliście z każdej możliwej strony.
Mija rok, dwa, pięć lat i coraz częściej zatrzymujecie się na zdjęciach ludzi, którzy byli wtedy obok. Na uśmiechu babci, spojrzeniu mamy, siostrze poprawiającej Wam ubranie, przyjaciołach, z którymi wtedy spędzaliście każdą wolną chwilę.
No i właśnie te zdjęcia z biegiem lat zaczynają znaczyć najwięcej. Bo wiecie, suknia zostaje w szafie albo trafia do kogoś innego, kwiaty dawno zwiędną, a dekoracje pewnie po kilku latach pamiętacie już tylko ze zdjęć. Za to ludzie się zmieniają, życie się zmienia, czasem ktoś wyjeżdża, pojawiają się dzieci, przyjaźnie wyglądają trochę inaczej, a niektórych osób może po prostu zabraknąć.
Wtedy jedno zwykłe i niepozorne zdjęcie z wesela potrafi nagle zrobić się naprawdę ważne.
Lubię o tym myśleć, kiedy fotografuję. Bo może dzisiaj najbardziej będziecie zachwyceni zdjęciami z Waszej sesji, a za kilkanaście lat najdłużej zatrzymacie się przy tym, na którym babcia płacze przy stole ze wzruszenia.
właśnie dlatego tak bardzo zależy mi, żeby w reportażu było miejsce nie tylko dla Was, ale też dla tych wszystkich ludzi, którzy tego dnia byli dla Was ważni, bo nigdy nie wiemy, które zdjęcie za kilka lat będzie miało dla nas największą wartość.