31/08/2026
Ostatnio pokazałem Wam Kasprowy, teraz pora cofnąć się o kilka godzin i podzielić się z Wami wschodem słońca na Rusinowej Polanie!
Pobudka w środku nocy, i deszcz 🙃 Idziemy? Idziemy! I to była jedna z TYCH decyzji! 🥹
Szliśmy jeszcze po ciemku, trochę w deszczu, trochę z nadzieją, że gdzieś za tymi wszystkimi chmurami dzieje się coś dobrego, a kiedy dotarliśmy na miejsce, góry zaczęły powoli odsłaniać przed nami to, po co przyszliśmy😎
Trochę światła, trochę koloru - a później wszystko poszło tak, jak chcieliśmy!
I nagle cały ten niewyspany poranek, deszcz i zastanawianie się „kto to k🤐 wymyślił?” przestały mieć jakiekolwiek znaczenie!
Można przyjechać w najpiękniejsze miejsce, zaplanować godzinę, światło i każdy szczegół. Ale natura pisze własny scenariusz - czasem zupełnie inny niż ten, który planowaliśmy🫠
Tego poranka napisała nam naprawdę piękny 🤍
Rusinowa była spokojniejszą częścią tej historii. Kasprowy dał nam później surowość i przewalające się chmury. Tutaj dostaliśmy ciszę, miękkie światło i wschód słońca, dla którego zdecydowanie warto było zerwać się z łóżek o 3 w nocy🤫
Dwie zupełnie różne odsłony Tatr - ale jedna historia Wery i Fifiego! 🥰
wdzięczny tak samo, jak zmęczony! 🤪🤍
fotograf ślubny Konin • fotograf ślubny Poznań • fotograf ślubny Łódź • fotograf ślubny Warszawa • reportaż ślubny • emocje • fotografia ślubna • inspiracje ślubne • sesja ślubna na Rusinowej Polanie • sesja ślubna w Górach • sesja ślubna w Tatrach