21/06/2026
W połowie maja przyszła pora na nowy kierunek - tym razem Lubelszczyzna. Przed 6:00 na miejscu zbiorki stawili się Ania i Artur, Konrad, Łukasz, Małgosia i Michał. Po chwili już mknęliśmy na pokładzie MiGbus - przewóz osób, na trasie oczywiście w okolicach Kołbieli postój techniczny na kawę i hot-dogi. Przy okazji Robert poratował parę młodych ludzi mobilnym kompresorem, bo ten na stacji nie działał.
Wreszcie docieramy na znane już nam stawy w pobliżu miejscowości Przytoczno. Tutaj w porównaniu z wcześniejsza wizyta mniej ptactwa. Co więcej poranny deszczyk i niekoszone groble sprawiły, ze od tego momentu większość grupy maszerowała już w przemokniętych butach, bo nikt (łącznie ze mną) nie pomyślał o kaloszach w myśl, że mamy suchą wiosnę. Nad pobliskim stawem śmigało spore stadko dymówek polując na owady. Ruszamy najpierw na stawy po przeciwnej stronie drogi, tutaj na pierwszym spotykamy nietypowa parę: łabędzia krzykliwego z łabędziem niemym. Na pobliskim niewielkim stawie przez chwilę mignął nam bóbr, a w pobliżu przeleciał bocian biały. Przy krańcu większego stawu nadal sporo łabędzi niemych, ale jest ich mimo wszytko około połowę tego, co obserwowaliśmy wcześniej. Jest też sporo czernic. głowienek, krzyżówek i łysek. Na chwilę pojawia się bielik przeganiany przez wronę. Zaglądamy nad stawy po przeciwnej stronie drogi, tutaj śmigają dymówki i oknówki, na chwilę pojawił się polujący na nie kobuz. Tymczasem z trzcin wypłynęło kilka krakw, a później pojawiła się samica błotniaka stawowego. Blisko wierzchotka przydrożnego drzewa śpiewa samiec dziwonii. Wśród trzcin tradycyjnie nadaje rokitniczka.
Jedziemy nad pobliski Wieprz, ale tutaj ptactwa niewiele. Ot kilka krzyżówek na wodzie, nad wodą kreci się rybitwa rzeczna, a niedaleko na pastwisku pasie się sympatyczny koń. Na rozpadającej się stodole przysiadł wróbel, a w parku kręci się kilka kwiczołów.
Jedziemy w pobliże Jeziorzan na kolejny kompleks stawów rybnych. Tutaj wita nas krążący bielik, przelatuje para łabędziu niemych. Przed nami przez chwilę defiluje łabędź krzykliwy, a po drugiej stronie stawu na krzaku rozśpiewany samiec dziwonii. Na wodzie trochę krzyżówek i czernic, jest też perkoz rogaty. Pojawiła się mewa białogłowa z upolowanym sumem, kręci się sporo dymówek i brzegówek. Na drugim brzegi śpiewa trzciniak, a w oddali przelatuje stadko żurawi. Słychać też ziębę, pierwiosnka i trzcinniczka. Komuś mignął szczygieł.
Jedziemy dalej na stawy w okolicach Żabianki. Tutaj początkowo mocno się zachmurzyli i zaczęło kropić. Stawy bardzo malownicze, na jednym w pobliżu drogi pływa łabędź krzykliwy, jest też samiec czernicy. Wkrótce rozpadało się na dobre, więc przeczekujemy ulewie w busie. Po kilku minutach idziemy na dalsza część stawów. Nad niewielkim stawem krąży i poluje kilka rybitw rzecznych, lata też rybitwa białoczelna i kilka rybitw czarnych. Na błotnistej lasze przy brzegu płytszego stawu kilka czajek. Dalej przy wysepce żeruje stadko łęczków, jest też kilka płaskonosów. Przelatują żurawie bliżej czajki odganiają wronę, przeleciał piskliwiec.
Dojeżdżamy do sympatycznego dworku w Osmolicach. Najpierw zaglądamy nad pobliski Wieprz, tutaj w trzcinowisku koncertuje trzciniak. Po chwili zaglądamy do niewielkiego parku w pobliżu. Tutaj istne eldorado drobnicy – samiec dziwoni żeruje na trawniku, ale obok kręci się kilka szczygłów, zięby, dzwońce i pliszki siwe. Nad pobliskim polem przez chwilę krąży błotniak stawowy. W dziupli jednego z większych parkowych drzew wysiaduje jaja nurogęś. Nad wieprzem na wysokiej skarpie norki -kolonia brzegówek, a nad wodą krąży kilka rybitw rzecznych.
Zmoknięci i nieco zmarznięci zatrzymujemy się na krótki odpoczynek i kawę na jednej ze stacji benzynowych. Tutaj na drucie przysiadł samiec makolągwy.
Zaglądamy jeszcze na kompleks stawów w Podlodowie. Tutaj pływa kilka czernic, gdy niespodziewanie pojawia się też perkoz rdzawoszyi. Na dalszym stawie pływa sporo gęgaw, ale nadciąga taki deszcz, że zarządzamy odwrót. Tym razem leje już ciągle, wiec zwijamy się i wracamy, po drodze jeszcze obiad w jakimś bistro. A na okoliczne stawy wrócimy jesienią lub wiosną.