07/02/2026
Spór wokół azylu „Pogotowia dla Zwierząt” w Kuflewie ponownie otworzył ogólnopolską debatę na temat realnego dobrostanu zwierząt oraz roli organizacji pozarządowych w systemie, który od lat zawodzi. Problem ochrony zwierząt nie dotyczy bowiem wyłącznie bezdomności i funkcjonowania schronisk, lecz także licznych przypadków znęcania się nad zwierzętami oraz nieskuteczności instytucji państwowych w reagowaniu na takie sytuacje. W praktyce obowiązki te przejmują organizacje prozwierzęce, często działające na granicy systemu, które — mimo posiadanych uprawnień interwencyjnych — regularnie spotykają się z oporem administracji publicznej.
Stowarzyszenie „Pogotowie dla Zwierząt” od lat koncentruje się na interwencjach i ratowaniu zwierząt w najtrudniejszych przypadkach. Azyl w Kuflewie, prowadzony wyłącznie dzięki darowiznom i pracy pięcioosobowego zespołu, w ciągu kilku lat rozrósł się z kilkunastu do ponad dwustu zwierząt. Już w 2021 roku gmina Mrozy podejmowała próby zamknięcia placówki, zarzucając jej prowadzenie „nielegalnego schroniska”.
Na przełomie stycznia i lutego 2026 roku sprawa Kuflewa stała się przedmiotem intensywnego zainteresowania mediów i polityków. Starosta miński Remigiusz Górniak, który — jak sam przyznał — wcześniej nie zajmował się tematyką dobrostanu zwierząt i nie wiedział o istnieniu azylu, zwołał sztab kryzysowy i nie przedstawiając dowodów publicznie oskarżył prezesa stowarzyszenia Grzegorza Bielawskiego m.in. o przywłaszczenie środków ze zbiórek oraz niehumanitarne traktowanie zwierząt. Jeszcze przed rozpoczęciem kontroli Powiatowej Inspekcji Weterynaryjnej starosta w wypowiedzi medialnej nazwał organizację „mafią”.
Kontrola PIW odbyła się 29 i 30 stycznia. 5 lutego część mediów, opierając się wyłącznie na raportach i oficjalnych komunikatach, bez wizyty w azylu i bez weryfikacji informacji, porównała Kuflew do głośnego wcześniej przypadku schroniska w Sobolewie.
6 lutego od wczesnych godzin porannych w azylu pracowały służby oraz prokuratura. Zabezpieczono i odebrano siedem psów wymagających pilnej opieki weterynaryjnej, które trafiły do schroniska w Małym Bożem. Tego samego dnia Ministerstwo Rolnictwa opublikowało skandaliczny komunikat z wypowiedzią ministra Stefana Krajewskiego, zawierającą daleko idące oskarżenia pod adresem „Pogotowia dla Zwierząt”.
Jednocześnie liczni wolontariusze oraz dziennikarze obecni wcześniej w Kuflewie wskazywali, że zwierzęta miały zapewnioną opiekę, a dostęp do azylu był dla nich nieograniczony. W piątek po południu odbyło się spotkanie wolontariuszy, podczas którego pracownicy azylu, w tym Grzegorz Bielawski, odpowiadali na pytania i prosili o wsparcie w dalszych pracach porządkowych. Sam Bielawski przyznał, że w placówce występowały niedociągnięcia wynikające z przeciążenia pracą.
Wsparcie dla „Pogotowia dla Zwierząt” zadeklarowały inne organizacje, m.in. DIOZ, setki wolontariuszy w mediach społecznościowych, a także osoby publiczne, w tym Joanna Krupa i Karolina Pisarek, które 7 lutego odwiedziły azyl. Część środowiska prozwierzęcego uważa, że sprawa Kuflewa ma znamiona nagonki na organizacje pozarządowe, które przez lata wyręczają państwo w ochronie zwierząt, by w momencie politycznej niewygody stać się celem administracyjnych i medialnych ataków.
Rzetelne i regularne kontrole placówek, w których przebywają zwierzęta, są niezbędne i potrzebne. Sytuacja wokół Kuflewa pokazuje jednak, jak istotne jest zachowanie standardów bezstronności, domniemania niewinności oraz dziennikarskiej weryfikacji faktów. Trwająca debata powinna stać się impulsem do realnych zmian systemowych, które poprawią dobrostan zwierząt i jasno określą rolę organizacji społecznych w państwowym systemie ochrony praw zwierząt.
06.02.2026., Kuflew, Poland
©Marek M. Berezowski