09/06/2026
Zaskakująca natura mgły.
Mgła nie jest tym, czym myślisz. 🌫️
Wchodzę w nią prawie każdego ranka — snuje się między drzewami, przytłumia dźwięki, sprawia że las wygląda jak z innego wymiaru. Jest jak zwierz, co wychodzi rano z leża i wszystko chowa. Coś zje, coś wypluje i nigdy nie wiadomo co tam w środku kryje.
Ale okazuje się, że mgła kryje o wiele więcej niespodzianek.
Mgła to środowisko życia.
Badanie opublikowane w maju 2026 roku w czasopiśmie mBio przez zespół z Arizona State University zmieniło sposób myślenia o tym zjawisku. Główna badaczka, doktorantka Thi Thuong Cao, przez dwa lata wstawała przed świtem (pozdrawiam) i wyjeżdżała w teren w Pensylwanii, żeby pobierać próbki mgły radiacyjnej — tej zwykłej, porannej, która tworzy się bezchmurną nocą przy spokojnym powietrzu i dużej wilgotności, często w spokojnych, wilgotnych dolinach. Efekty przerosły oczekiwania.
W każdej kropelce mgły — mającej zaledwie jedną dziesiątą do połowy szerokości ludzkiego włosa — kryją się bakterie. A kiedy pozbierasz te kropelki razem, to stężenie bakterii jest takie samo jak w oceanie. Łyżeczka wody mgielnej zawiera jakieś 10 milionów bakterii!
Kiedy więc wchodzę w gęstą poranną mgłę w lesie, przechodzę dosłownie przez środowisko równie gęsto zaludnione jak ocean.
I co ważne — te bakterie tam nie utknęły. One tam mieszkają.
Badacze obserwowali bakterie pod mikroskopem i stwierdzili, że komórki powiększają się i dzielą — czyli aktywnie rosną.
Kto konkretnie i co robi?
Spośród wszystkich znalezionych bakterii szczególnie wyróżnia się jeden rodzaj: Methylobacterium. Próbki suchego powietrza pobrane przed wystąpieniem mgły zawierały ich mniej niż próbki pobrane zaraz po — co sugeruje, że mgła chwilowo zwiększa ich liczebność.
Methylobacteria żywią się prostymi związkami węgla, w tym formaldehydem — powszechnym zanieczyszczeniem atmosferycznym, szkodliwym dla zdrowia. Bakterie usuwały tak duże ilości formaldehydu tak szybko, że badacze podejrzewali, iż nie tylko go jedzą — przy wysokich stężeniach jest on dla nich toksyczny, więc rozkładają go do dwutlenku węgla, żeby utrzymać jego poziom na niskim poziomie. To korzyść zarówno dla mikroorganizmów, jak i dla nas.
Mgła okazuje się działać jak rozproszony, biologiczny filtr powietrza — cichy, niewidoczny, ale skuteczny.
To zmienia sposób myślenia o mgle.
Nie jest to już tylko zjawisko atmosferyczne. To unoszący się w powietrzu mikrohabitat, pełen aktywnego życia, który prawdopodobnie od zawsze oczyszczał powietrze w sposób, o którym nie mieliśmy pojęcia.
Co więcej, daje to nowe otwarcie dla badan życia na innych planetach - na przykład na Wenus, gdzie warunki atmosferyczne na wysokości 55 km przypominają ziemskie.
Takie to niespodzianki z mgły.
A odnośnie niespodzianek, to jeśli podobają Ci się takie ciekawostki i foty, zapraszam do postawienia wirtualnej kawy :)
https://buycoffee.to/chodzepolesie
I link do badania:
https://news.asu.edu/20260514-environment-and-sustainability-fog-alive-researchers-discover-bacteria-fog-droplets-clear