23/08/2026
„Nie jestem fotogeniczna” – to kolejne ze zdań, które często słyszę przed sesją.
Dziewczyny mówią mi, że nie podobają się sobie na zdjęciach i że nigdy nie wychodzą na nich tak, jak chciałyby wyglądać. Czasami dodają, że ich partner nie potrafi zrobić im dobrego zdjęcia.
A przecież to wcale nie musi oznaczać, że nie są fotogeniczne.
Dobre zdjęcie portretowe jest efektem pracy dwóch osób, czasu, uważności i wzajemnego słuchania. Kiedy fotografuję, obserwuję światło, szukam odpowiedniej perspektywy i słucham tego, co mówisz, a później podpowiadam, jak ja to widzę. Współpracujemy.
Dlatego szybkie zdjęcie zrobione przy okazji spaceru czy rodzinnego spotkania nie może być porównywane z portretem, nad którym mamy czas spokojnie popracować.
W ciągu kilku sekund nie da się zobaczyć wszystkiego, co można dostrzec wtedy, kiedy naprawdę zatrzymamy się przy drugiej osobie.
Twój partner może widzieć Cię piękną każdego dnia i doskonale wiedzieć, co w Tobie kocha, ale niekoniecznie będzie wiedział, jak pokazać to na fotografii.
Podczas sesji mamy na to czas.
I wtedy przychodzi moment, który bardzo często słyszę podczas podglądu pierwszych zdjęć.
„Ja jestem taka ładna?”�
„Ja mam takie oczy?”�
„Ty jednak umiesz zrobić zdjęcie.”
I to mi pokazuje, że problemem najczęściej wcale nie była fotogeniczność.
Potrzebny był czas, uważność i ktoś, kto potrafi Cię zobaczyć, a później pokazać to na zdjęciach.
Dlatego, kiedy słyszę przed sesją:
„Nie jestem fotogeniczna.”
często odpowiadam:
„Wiem, wiem… Słyszę to od wszystkich dziewczyn. A dzisiaj pokażę Ci, jak bardzo się mylisz.”
Bo nie trzeba być fotogenicznym, żeby polubić swoje zdjęcia.
Trzeba dać sobie czas na stworzenie portretu, który naprawdę Cię pokazuje.