17/05/2020
O, dziś się z Wami podzielę obserwacjami z polnych spacerów ;)
[Co ma wspólnego wypalone od środka drzewo i Twoja szczęśliwa przyszłość?]
W ostatnich tygodniach regularnie zaczęłam chodzić na spacery polną drogą. Za każdym razem cieszyłam się natura doceniając to, co widziałam wokół. Zwracałam uwagę na rozkwitające drzewa, wzrastające zboża, kwitnące rośliny.
Pewnego dnia postanowiłam zabrać ze sobą aparat fotograficzny. Chcąc złapać dobry kadr drzewa, które mijałam za każdym razem, postanowiłam zejść na chwilę z drogi i obejść je z drugiej strony, aby zrobić planowane ujęcie. Aby móc się tam dostać musiałam pokonać kopiec kamieni i kilka innych przeszkód, które skutecznie utrudniały obejście wielkiego drzewa z drugiej strony.
I oto doznałam wielkiego szoku. Nie mogłam uwierzyć w to, co zobaczyłam. Drzewo, którego rozkwit podziwiałam za każdym razem idąc na spacer, okazało się... w pełni od środka wypalone. Jak widzicie zresztą na załączonym zdjęciu.
Nie mogłam się napatrzeć... Od środka niemal całkowicie puste... Rozłamane i spalone... A pomimo to na swój sposób piękne. Nie wiem czy to piorun je tak rozłupał i wypalił wnętrze czy cokolwiek innego było tego przyczyną... Wiedziałam jedno - na zewnątrz silne, piękne, duże, z zielona koroną... Chyba z 10 minut stałam i wpatrywałam się nie mogąc uwierzyć w to, co zobaczyłam. I po raz kolejny w swoim życiu przekonałam się, jak niesamowita jest przyroda i natura... I jak wiele człowiek może się od niej nauczyć...
Czego?
To wewnętrzne wypalenie. Jak często siebie na zewnątrz kreujemy i w określony sposób pokazujemy światu... Tak często będąc wewnętrznie wypalonymi. Jednocześnie pomimo ran, jakie w środku kryjemy, potrafimy być silni i piękni... Jak to drzewo...
Twoje wewnętrzne rany, ból cierpienie, często odczuwana pustka, odrzucenie, opinia innych... To wszystko tak często wypala od środka. I tak często powoduje może się wydawać, że już się nie da zapuścić kolejnych pąków i wyhodować kolejnej zielonej korony... Może się wydawać, że to już koniec.
Tymczasem tak naprawdę to od podejmowanych decyzji zależy czy pozwolimy, aby zranienia z przeszłości hamowały nas w dniu dzisiejszym. To od każdego i każdej z nas, to od Ciebie zależy czy będziesz skupiała się na swoim wewnętrznym wypaleniu, jakiego doświadczyłaś w przeszłości, czy zamiast tego pozwolisz sobie na wspaniałe, szczęśliwe życie pokazując światu, że pomimo wszystko jesteś wspaniała jaka jesteś odsuwając na bok to, co ktoś powie czy pomyśli, dając sobie tym samym prawo do wewnętrznego rozkwitu i lepszej przyszłości.
Obserwując osoby, z którym pomagam, pracując indywidualnie jak również grupowo, widzę każdego dnia, że coraz więcej z Was wybiera możliwość dalszego wzrastania... To jest piękne i niesamowite.
I Tobie też życzę, abyś miała odwagę być jak to drzewo, pomimo wewnętrznego wypalenia w przeszłości, dziś wciąż piękna i nie do pokonania. :)
Karolina