09/05/2025
Ostatni rok… a może nawet trzy… to był czas zbierania się z ziemi. Milczenie tutaj to nie przypadek — po prostu życie zrzuciło mnie z torów, które tak kochałam. Brak postów, brak energii, brak wiary. Zawieszenie budowania marki oznaczało też przerwę w tym, co dawało mi ogrom radości — See Bloggers. Wydarzenie, na które czekałam cały rok… i które w tym roku przeszło obok mnie.
Czas mija. Z nim gdzieś rozmyło się grono znajomych, znajomych z branży, znajomych z pasji. A ja nadal się zbieram. Jeszcze się nie odbiłam od dna, ale uczę się znów stawać na nogi.
Jeśli to czytasz i zostałeś — dziękuję. Może powoli uda mi się wrócić. Może jeszcze nie wszystko stracone.