26/05/2026
Dzisiaj świętujemy dzień wszystkich psich i kocich mam 💛�
Tych, które mają w telefonie więcej zdjęć swoich pupili niż ludzi.�
Tych, które dopasowują swoje życie do potrzeb swojego zwierzaka.�
I tych, dla których ich pies lub kot od dawna jest po prostu częścią rodziny.
Jeszcze kilka lat temu pewnie nie powiedziałabym o sobie „psia mama”. A dziś? Mam dwa psy i często się na tym łapię.�Nie dlatego, że mylę psy z dziećmi. Ale dlatego, że więź, która między nami powstała, po prostu nie mieści się w słowie „właściciel". To zupełnie inny rodzaj relacji, która rodzi się na innej płaszczyźnie niż relacje między ludźmi. ��
Moje psy są moimi największymi nauczycielami.�Tosia nauczyła mnie stawiania granic i chodzenia własną ścieżką. Jest w tym absolutnie bezkompromisowa, co bywa męczące i inspirujące jednocześnie. Lutek za to uczy mnie uważności i życia „tu i teraz”. Oboje uczą mnie odpuszczania i ćwiczą moją cierpliwość, choć przyznam, że ta lekcja wciąż trwa :)��
A dziś, przy okazji tego wpisu, uświadomiłam sobie coś, co mnie trochę zaskoczyło. Nie mam ani jednego porządnego zdjęcia z moimi własnymi psami.🫣
Jestem też bardzo ciekawa, czego nauczył Cię Twój zwierzak? 🐾