31/08/2026
Krótkie podsumowanie sierpnia w formie tekstu i zdjęć.
Jedyny możliwy termin kiedy mogliśmy pojechać w góry przypadł akurat na udział w Biegu Zbója.
Nie byłem pewien czy zdołam go ukończyć, ale poszło lepiej niż się spodziewałem, choć przez 3 kolejne dni czułem największy ból nóg w życiu.
Chyba mi się to spodobało, bo już podczas biegu pomyślałem że chętnie wezmę udział w czymś dłuższym. Prawdopodobnie na 65 km w Pieninach w przyszłym roku.
Sierpień kończę z 18 treningami biegowym i 8 siłowym. Do tego dużo spacerów i jazdy na rowerze. Pod względem treningów był to chyba mój najlepszy miesiąc w życiu. Plan jest taki by było jeszcze lepiej i wydaje się, że mam dużo determinacji by to kontynuować.
We wrześniu mamy trochę więcej wolnego, pewnie wtedy uda się pojechac w Tatry, bo nie bylismy razem w górach od czerwca.
A Wam jak minęły wakacje? Udało się zrealizować plany?