09/05/2026
Cześć! 🙋♂️ Dzisiaj małe „sprzętowe” wyznanie. Jak część z was wie, już jakiś czas temu dokonałem czegoś, co dla wielu fanów Canona jest nie do pomyślenia. Przesiadłem się całkowicie na bezlusterkowce Nikona. Powód? Jeden konkretny model - Nikon Zf.
Dlaczego porzuciłem system, z którym byłem od samego początku swojej przygody z foto? Krótko mówiąc uważam, że zdjęcia prosto z tego Nikona wychodzą świetnie - naturalnie, mają ładne kolory i piękną plastykę pełnej klatki. Do tego cena i dostępność nowych szkieł z mocowaniem Z, mnie po prostu przekonują. Zf ma bardzo dobry autofocus, o którym nie muszę ciagle myśleć na sesji, dwa sloty na karty i sporo nowoczesnych, przemyślanych rozwiązań. Jego design nawiązuje do analogowego FM2 co naprawdę robi robotę i wygląda kozacko 🎞️📸
Oczywiście, są kompromisy. Rozdzielczość mogłaby być nieco wyższa (przy bardzo mocnym kadrowaniu czasami można to dostrzec), choć w ciężkich warunkach wyższe ISO mu za to nie straszne. Slot na kartę microSD zamiast drugiego SD to również mała niedogodność, lecz nie jest to problemem. Body zaprojektowane bez porządnego uchwytu z początku może doskwierać, ale całe szczęście grip od SmallRig załatwia te sprawę. Więcej minusów narazie nie dostrzegłem 🫢
Efekt? Odkąd mam Zfa, znacznie częściej robię i publikuję zdjęcia bez wielkiej postprodukcji. W dobie AI i wyidealizowanego świata, taka naturalność to dla mnie ogromna wartość i przypomnienie za co w ogóle lubię fotografię.
Mimo to oczywiście należy pamiętać - sprzęt jest ważny, ale to fotograf widzi kadr. A na efekt sesji zdjęciowej wpływa także masa innych, dodatkowych czynników, które składają się w jedną całość na finalnej fotografii.
Fotograf Dolny Śląsk | Sprzęt fotograficzny | Nikon Zf