05/06/2026
Dzisiaj chcę podzielić się czymś wyjątkowym
Martę i jej rodzinę fotografuję od wielu lat. Towarzyszyłam im podczas najważniejszych chwil – od sesji ciążowej, przez rodzinne i świąteczne, aż po ostatnią sesję kobiecą.
Przez wszystkie te lata Marta nie zgadzała się na publikację swojego wizerunku. Zawsze szanowałam tę decyzję. Tym bardziej wzrusza mnie, że dziś mogę pokazać Wam jedną z naszych sesji oraz opublikować wiadomość, którą od niej otrzymałam – za jej zgodą. ❤️
Zanim przejdę do jej słów, chcę jeszcze dodać coś od siebie:
Marto, wczoraj były Twoje urodziny, więc przyjmij jeszcze raz najcieplejsze życzenia – dużo zdrowia, spokoju, radości i pięknych chwil, które będą Cię otaczać na co dzień. 🤍
To również wyjątkowy moment, ponieważ Marta pozwoliła mi udostępnić tylko tę jedną sesję oraz podzielić się jej wiadomością. Tym bardziej jest to dla mnie ważne i symboliczne.
✉️ Wiadomość od Marty:
„Zdecydowałam się napisać, aby zachęcić innych do tego, czego sama doświadczyłam. To nie jest reklama, bo Ania jej nie potrzebuje, a jedynie dzielenie się doświadczeniem.
Z Anią swoją fotograficzną przygodę zaczęłam od sesji ciążowej. Potem była sesja świąteczna, roczek córki, sesja pokoleniowa z mamą, siostrą i naszymi córkami. Trochę się tego nazbierało, ale nie da się nie wrócić. Zdjęcia Ani zdobią ściany w całym domu i są przepiękne.
Moja ostatnia sesja – kobieca, sensualna – była tą, na którą trochę się wstydziłam iść. Trochę szkoda było pieniędzy, a przede wszystkim myślałam: gdzie mi do tych pięknych kobiet, które Ania fotografuje?
I wiecie co? Zakochałam się w sobie. W tym, jak Ania ujęła mnie na tych zdjęciach. Jak wydobyła to, czego nie wiedziałam, że mam.
Świetna atmosfera, makijaż, fryzura i to, jak Ania prowadzi podczas sesji. Nie jestem modelką, nie mam pojęcia, jak pozować, a na zdjęciach wyglądam zjawiskowo.
Nie robię sesji na Instagrama, nie upubliczniam wizerunku swoich dzieci. Ania również nigdy nie nalegała, aby się tym gdzieś chwalić czy pokazywać. Zdjęcia robi się dla siebie. To Ty jesteś w tym wszystkim najważniejsza – Twój komfort, samopoczucie i Twoje piękno.
Piszę to, żeby zachęcić mamy, córki i wnuczki do zrobienia sobie takiej sesji chociaż raz w życiu. Żeby choć na chwilę poczuć to, a potem do końca życia móc wracać do tych zdjęć.
Zachęcam też Panów do zrobienia takiego prezentu swoim najważniejszym kobietom, a także do uczestniczenia z nimi w takich sesjach.
Naprawdę warto. I nie kończy się to na jednej sesji, bo do tak serdecznej i kochanej osoby jak Ania chce się wracać.”
❤️
Marto, dziękuję za te słowa, za wieloletnie zaufanie i za możliwość uchwycenia tych wszystkich ważnych momentów. To ogromny zaszczyt móc towarzyszyć Wam przez tyle lat i zatrzymywać dla Was kolejne wspomnienia.
I zapraszam również na mojego INSTAGRAMA https://www.instagram.com/anna_siwarga_fotografia/ ,bo tam właśnie bardziej pokazuje sesje kobiece ,które kocham wykonywać:*
I każdej kobiecie polecam sobie raz do roku zrobić taką pamiątkę :*