17/05/2026
„Jeszcze zdążę…”
To chyba najczęstsze zdanie, jakie słyszę od przyszłych mam 😄
A potem nagle robi się 34 tydzień, brzuch ciężki, opuchnięte stopy, brak siły… i stres, że terminów już prawie nie ma.
I właśnie dlatego zawsze powtarzam — z sesją ciążową naprawdę nie warto czekać do ostatniej chwili 🤍
Bo idealny moment na zdjęcia to zazwyczaj między 28 a 32 tygodniem.
Brzuszek jest już pięknie widoczny, ale przyszła mama nadal czuje się w miarę lekko, swobodnie i komfortowo.
A to na zdjęciach widać bardziej niż myślicie.
Im później, tym często pojawia się:
– zmęczenie
– większe opuchnięcia
– problemy z poruszaniem
– gorsze samopoczucie
– stres przed porodem
– i… „już mi się nic nie chce” 😅
I oczywiście — każda ciąża jest inna.
Jedna mama w 35 tygodniu będzie miała energię na pół świata, a druga w 30 będzie marzyć tylko o poduszce i spokojnym leżeniu. Dlatego naprawdę warto zostawić sobie ten komfort i zaplanować wszystko wcześniej.
Ale jest jeszcze druga strona, o której mało kto myśli 👇
Sesji ciążowej nie da się „powtórzyć później”.
To jest dokładnie ten jeden moment w życiu.
Ten czas, kiedy jesteście jeszcze we trójkę.
Kiedy starsze rodzeństwo przytula brzuch i zastanawia się, jakie będzie maleństwo.
Kiedy tata patrzy trochę z niedowierzaniem, trochę ze wzruszeniem.
I właśnie te małe momenty za kilka lat mają największą wartość.
Często klientki piszą do mnie po czasie:
„Dobrze, że jednak zdecydowaliśmy się na tę sesję.”
Bo finalnie zdjęcia zostają dużo dłużej niż obawy typu:
„Nie umiem pozować”,
„Źle wyglądam”,
„Poczekam jeszcze chwilę”.
A prawda jest taka, że większość mam, które stają przed moim obiektywem mówi na początku dokładnie to samo 😄
I serio — to moja rola, żeby Was poprowadzić, ustawić, zadbać o światło, emocje i klimat.
Nie musicie umieć pozować.
Macie po prostu być 🤍
Dlatego jeśli myślisz o swojej sesji ciążowej — nie czekaj na „idealny moment”, bo on bardzo szybko zamienia się w ostatnią chwilę 😉
A ja zawsze wolę powiedzieć klientce:
„Spokojnie, mamy jeszcze czas”,
niż:
„Kurczę… szkoda, że napisałaś tydzień wcześniej”.
Jeśli macie pytania o przygotowanie, termin albo po prostu nie wiecie od czego zacząć — napiszcie do mnie ✨