Bez Nazwy Na Razie

Bez Nazwy Na Razie Dane kontaktowe, mapa i wskazówki, formularz kontaktowy, godziny otwarcia, usługi, oceny, zdjęcia, filmy i ogłoszenia od Bez Nazwy Na Razie, Fotograf, Tarnowskie Góry.

Ten cudowny czas, kiedy możesz leżeć na trawce i gapić się na przepływające niebem obłoki. Tu i teraz.Złota Polska Jesie...
02/12/2019

Ten cudowny czas, kiedy możesz leżeć na trawce i gapić się na przepływające niebem obłoki.
Tu i teraz.
Złota Polska Jesień... jeszcze parę dni temu...

Pozdrowienia w ten piękny chłodny poranek!

Jeśli podoba Ci się to co robię - zostaw lajka pod postem, polub stronę, udostępnij zdjęcie, wtedy będę wiedziała, że to co robię ma sens. :)

(Kliknij na zdjęcie, bo facebook ucina brzegi)ANTEK.Człowiek z całą pewnością nieprzeciętny. Pełen pogody ducha, wewnętr...
19/11/2019

(Kliknij na zdjęcie, bo facebook ucina brzegi)

ANTEK.

Człowiek z całą pewnością nieprzeciętny. Pełen pogody ducha, wewnętrznej mądrości i ciepła. Osoba, która wyciąga pomocną dłoń do wielu ludzi i pomaga im zmieniać życie na lepsze, dzieląc się swoim doświadczeniem, pozytywnym przykładem, wiarą i nadzieją. Bardzo dobry człowiek, pełen dobrej, pozytywnej, żywej energii. A przy tym naprawdę bardzo mądry i rozważny.
Z każdego spotkania czy nawet zwykłej telefonicznej rozmowy wychodzę zawsze napełniona energią i radością.

To była sesja fotograficzna mlekiem i miodem płynąca. Bo trzeba Wam wiedzieć, że Antek jest pszczelarzem. Zostałam zatem ugoszczona plastrami miodu, i jak mały dzieciak usiłowałam wyjadać paluchami słodycz z tych plastrów, brudząc się przy tym od łapek po czubki uszu. Tak, to był z pewnością jeden z najsłodszych dni w moim życiu!

Fotka już dosyć stara, ale mam do niej bardo duży sentyment, bo prawdę powiedziawszy, od pierwszego dnia, kiedy poznałam Antka, bardzo chciałam mu zrobić takie właśnie zdjęcie. No i udało się! Fotografia wykopana z czeluści mojego komputera z okazji zbliżającej się trzeciej rocznicy poznania :)

Antek, chłopie, dzięki że jesteś!
Serdeczne pozdrowienia dla Ciebie, Danki i Pszczółek!

Jeżeli podoba Ci się to co robię – polub zdjęcie, polub stronę, zostaw komentarz – będzie to dla mnie znak, że to co robię podoba się i ma sens robić to dalej.

Sympatyczny Pan W Kapeluszu.Informujemy, że podczas sesji fotograficznej Sympatyczny Pan w Kapeluszu nie ucierpiał, żyje...
13/11/2019

Sympatyczny Pan W Kapeluszu.

Informujemy, że podczas sesji fotograficznej Sympatyczny Pan w Kapeluszu nie ucierpiał, żyje, jest cały i zdrowy, ma się dobrze, a szaro-czarno-biała kolorystyka fotografii wynika li tylko z artystycznej wizji twórczyni tegoż zdjęcia i nie sugeruje niczego ponurego.

Jeśli podoba Ci się to co robię: polub zdjęcie, polub stronę - będę wiedziała, że to co robię ma sens.

PS Napiszcie coś miłego Sympatycznemu Panu W Kapeluszu. :)

Jako że niedawno obchodziliśmy Święto Zmarłych, dziś dzielę się z Wami fotografią… cmentarną. To moja przyjaciółka Julia...
07/11/2019

Jako że niedawno obchodziliśmy Święto Zmarłych, dziś dzielę się z Wami fotografią… cmentarną.

To moja przyjaciółka Julia, znana szerzej jako Janina Antonina Faworek.
Na szczęście Julia jest jeszcze żywa (i niech tak zostanie jak najdłużej!!!!).

Fotografia jest wykonana na „Wesołym Cmentarzu” w rumuńskiej miejscowości Sapanta, podczas naszej pełnej przygód trabantowej odysei dookoła Rumunii. O cmentarzu napiszę poniżej, przeczytajcie koniecznie, to bardzo ciekawe miejsce. Teraz jednak najpierw o Julce, bo to ona jest bohaterką dzisiejszego zdjęcia.

Faworkowa z całą pewnością jest Kobietą Jedyną W Swoim Rodzaju. Ma swój styl - jedyny, niepowtarzalny i rozpoznawalny. A jednocześnie jest pełna niewymuszonej swobody i naturalności. Na tyle na ile miałam z nią do czynienia, to zawsze jest sobą, nie gra kogoś kim nie jest, dla mnie jest niesamowicie autentyczna. Czasem bardzo wylewna, czasem zupełnie zatopiona w sobie i niedostępna. Jednego dnia roześmiana, innego zamyślona. A przy tym dusza człowiek. I bardzo mądra babka! Niby cicha, niby skromna, nie rzuca się w oczy tak jak męska, bardziej ekscentryczna część Duetu Antyfaworków, ale to ona jest tym, kto dźwiga na swoich drobnych barkach logistykę, rachunkowość i inne mądre acz trudne i przyziemne rzeczy Antyfaworkowego Teamu.

Nie znam osoby, która by nie lubiła Julki!

Faworkowa też robi zdjęcia. Wspólne focenie z tą osóbką jest niesamowitym doświadczeniem. Obie stoimy przed identyczną sceną, każda z nas ma w ręku aparat i naciskamy spust migawki w tym samym momencie, aby po chwili ze zdumieniem przekonać się, że na karcie pamięci każdej z nas znajdują się zupełnie inne fotografie!
Julka, kiedy robimy wspólne warsztaty fotograficzne? :)

Zdjęcie wykonałam w sierpniu 2015 roku, podczas wspomnianego wcześniej pełnego przygód trabantowego tripu dookoła Rumunii. Tego dnia zatrzymaliśmy się w wiosce o nazwie Sapanta. Tutaj znajduje się jeden z najciekawszych cmentarzy na świecie, a mianowicie: WESOŁY CMENTARZ (Cimitirul Vesel).
Cmentarze jakie znamy to ponure, smutne i pełne powagi miejsca. Ale nie w Sapancie! Tutaj wszystko jest na wesoło i z przymrużeniem oka! Nie znajdziesz tu ani jednego ponurego granitowego czy marmurowego nagrobka. Są za to niebieskie drewniane krzyże, każdy opatrzony pięknym ludowym kolorowym rysunkiem i sarkastycznym (pisanym staro rumuńskim dialektem) wierszykiem. Rysunki, bogato zdobione motywami geometrycznymi i roślinnymi, przedstawiają scenki z życia zmarłego: jak żył, czym się trudnił, jakie lubił rozrywki, albo scenę samej jego śmierci. Wierszyki opisują sarkastycznie życie danego człowieka, czasem wypominają jego wady, czasem chwalą zalety, czasem moralizują. Mamy więc nagrobek miejscowego pijaka, którego z baru wyciąga za fraki śmierć. Widzimy też rolnika, który wbrew tradycji pracował w polu 20 lipca w dzień św. Eliasza. A jak głosi obyczaj, kto nie posłucha, narazi się na gniew Eliasza. Tak też stało się w tym przypadku – nieposłuszny rolnik zginął porażony piorunem. Pozornie interes kręci się tu jak w klasycznym zakładzie pogrzebowym: gdy umiera ktoś z miejscowych, Pop czeka na zgłoszenie się rodziny. Tu jednak podobieństwa się kończą, bo Pop sam decyduje jak będzie wyglądał nagrobek, a także, jaka inskrypcja znajdzie się na pomniku. By dowiedzieć się czegoś więcej o zmarłym, udaje się na stypę, na której tradycyjnie w Rumunii wspomina się anegdoty z udziałem zmarłej osoby. Ale to nie wystarczy, bo rodzina może być nieobiektywna: zaopatrzony w notes Pop chodzi więc po miasteczku i wypytuje o zmarłego, szukając najbardziej charakterystycznych cech, którymi można daną osobę opisać. I choć czasem wbija im pośmiertne szpile, to jeszcze nie zdarzyło się, by jakakolwiek rodzina wnosiła reklamację. Bo zawsze opisuje i odmalowuje prawdziwy obraz zmarłego
Kolorem dominującym na Cimitirul Vesel jest niebieski. Jego charakterystyczny odcień doczekał się nawet własnej nazwy - albastru din Săpânţa, czyli błękit z Săpânţy. Pozostałe kolory to soczyste żółcie, czerwienie, odcienie zieleni oraz biel. Proste, niewysublimowane nagrobki uwieczniają nie tyle rysy twarzy, ale duszę człowieka, zapewniając jej w pewnym sensie nieśmiertelność. Wszystko to na tle pięknych, dzikich Karpat.

A wszystko zaczęło się w 1935 roku... Kilkaset krzyży to dzieło pana Stana Ioana Patrasa, który w tej maleńkiej wiosce pełnił funkcję lokalnego Leonarda da Vinci, będąc zarazem rzeźbiarzem, poetą i malarzem z zamiłowania, a pierwsze krzyże zaczął składać już w wieku 14 lat. Po śmierci Patraşa zastąpił go jego uczeń - Dumitru Pop - który zresztą do dziś mieszka w wiosce i kontynuuje dzieło swojego mistrza.

Podobno radosny stosunek do śmierci został odziedziczony po Geto-Dakach (ludzie zamieszkującym Dację – tereny obecnej Rumunii i Węgier), którzy wierzyli w nieśmiertelność duszy i w to, że śmierć jest jedynie pomostem do lepszego życia. Nie uważali jej za tragiczny koniec żywota, ale za szansę spotkania z bogiem Zalmoksisem.

Oto przykładowy nagrobny wierszyk:

Pod tym ciężkim krzyżem
Biedna moja teściowa spoczywa
Gdyby żyła trzy dni dłużej,
Byłbym w grobie, ona tutaj.
Wy, którzy przechodzicie obok, ludzie,
Spróbujcie jej nie obudzić.
Jeśli do domu wróci,
O głowę mnie skróci.
Ale ja mam plan przebiegły,
Powrót zatem już mniej pewny.
Lepiej więc zostań tu,
Moja matulu.

W 1999 roku cmentarz w Sapancie wpisany został na listę światowego dziedzictwa UNESCO. Obecnie jest tam około 800 nagrobków.

Mało kto wie, że oprócz oficjalnego Wesołego Cmentarza, stanowiącego swoiste „muzeum”, zadbane i pielęgnowane, z płatnym wstępem, kilkaset metrów dalej jest drugi, ale tym razem dziki, zaniedbany Wesoły Cmentarz. Na mnie ten drugi zrobił większe wrażenie.
W komentarzach wrzucam Wam kilka fotek z tych magicznych miejsc.

Ufff, czy ktoś dotrwał do końca tego przydługawego posta? :)

ARTUREK JESIENNIETen oto Zacny Młody Człowiek pozował dzielnie przez dobre czterdzieści pięć minut, jak nie dłużej. A tr...
31/10/2019

ARTUREK JESIENNIE

Ten oto Zacny Młody Człowiek pozował dzielnie przez dobre czterdzieści pięć minut, jak nie dłużej. A trzeba Wam wiedzieć, że nie jest łatwo siedzieć w walizce obok dyni i orzechów, których w dodatku nie można zjeść, bo niewiadomo dlaczego są strasznie twarde. Zresztą sami spróbujcie tak posiedzieć, to zrozumiecie.
Niemniej Arturek dał radę! Nie marudził, za to pozował ze wszystkich sił, odwracał się to lewym, to prawym profilem, to się uśmiechał, to marszczył czółko, to zapatrzył się na opadający liść. Pełne uznanie dla tego Młodego Słodkiego Dżentelmena!
Mogłabym go tak fotografować godzinami!

Jeśli podoba Ci się to co robię, zostaw po sobie jakiś znak - polub zdjęcie, polub stronę, napisz komentarz - żebym wiedziała, że to co robię, ma sens. Albo... wpadnij na sesję!

; ;

Korzystając z przecudnej pogody, jaką obdarzyła nas Złota Polska Jesień, na sesję wyciągnęłam Arturka.Arczi pozował dzie...
28/10/2019

Korzystając z przecudnej pogody, jaką obdarzyła nas Złota Polska Jesień, na sesję wyciągnęłam Arturka.
Arczi pozował dzielnie.
Jak dorośnie, może bez obaw zostać modelem! :)

A Wam jak się podoba?

Serdeczne podziękowania dla Arturka i Arturkowej Mamy Julecki za super popołudnie!

Tylko niech mi ktoś teraz powie, co ja mam zrobić z tymi wszystkimi dyniami? Jakieś przepisy na zupę dyniową, drugie danie dyniowe, kompot dyniowy, ciasto dyniowe, dynię w sosie własnym? A może jakaś impreza dyniowa? :)

;

Ten moment, kiedy dziecko po raz pierwszy pyta:- Skąd ja się wziąłem?a Ty ze swobodą odpowiadasz:- Mama znalazła Cię w w...
23/10/2019

Ten moment, kiedy dziecko po raz pierwszy pyta:
- Skąd ja się wziąłem?
a Ty ze swobodą odpowiadasz:
- Mama znalazła Cię w walizce przy drodze!

Jucia i Arturek

Jeśli podoba Ci się to co robię, zostaw po sobie jakiś znak - polub zdjęcie, polub stronę, napisz komentarz - żebym wiedziała, że to co robię, ma sens. Albo... wpadnij na sesję!
;

Werka jeszcze raz.Tym razem bez walizki, bo ją przejechałam Wartburgiem na poprzednim zdjęciu :( Matko, walizkę przejech...
21/10/2019

Werka jeszcze raz.
Tym razem bez walizki, bo ją przejechałam Wartburgiem na poprzednim zdjęciu :( Matko, walizkę przejechałam oczywiście, nie Werkę! Werka żyje! W przeciwieństwie do walizki, udało jej się oddalić na bezpieczną odległość.

Jeśli podoba Ci się to co robię, zostaw po sobie jakiś znak - polub zdjęcie, polub stronę, napisz komentarz - żebym wiedziała, że to co robię, ma sens. Albo... wpadnij na sesję

Kiedy GPS przestaje działać, a Tobie właśnie kończy się paliwo...Werka i Wartburg.Miało być zaplanowane, ułożone i przem...
18/10/2019

Kiedy GPS przestaje działać, a Tobie właśnie kończy się paliwo...
Werka i Wartburg.

Miało być zaplanowane, ułożone i przemyślane. A wyszło jak zwykle, czyli spontanicznie i niespodziewanie. Pojawiła się Werka i usiadła sobie przed autem. I już!
Podczas tej sesji niestety nie obyło się bez strat. Straszną śmiercią zginęła prezentowana na zdjęciu walizka. Autorka tej fotograii przejechała ją osobiście Wartburgiem :(

Jeśli podoba Ci się to co robię, zostaw po sobie jakiś znak - polub zdjęcie, polub stronę, napisz komentarz - żebym wiedziała, że to co robię, ma sens. Albo... wpadnij na sesję :)

Uwielbiam Asię za dobrą energię, jaką biorę od Niej przy okazji każdej rozmowy i każdego spotkania. Znamy się dobrych pa...
11/10/2019

Uwielbiam Asię za dobrą energię, jaką biorę od Niej przy okazji każdej rozmowy i każdego spotkania. Znamy się dobrych parę latek i nigdy nie mam dość pogaduszek. Przeskakujemy z tematu na temat i możemy rozmawiać o wszystkim. Gdyby płacono za czas przegadany z przyjaciółkami, to z całą pewnością obie byłybyśmy już dość zamożne.

Joanna Dziedzic​ dziękuję że jesteś! Z Tobą świat jest bardziej kolorowy i bardziej klarowny!

Kochani! Jeśli podoba Wam się to co robię - polubcie zdjęcie, polubcie stronę, zostawcie komentarz albo udostępnijcie post - będę wiedziała, że to co robię, ma sens.

Urządziłyśmy sesję fotograficzną w Bytomskich Żabich Dołach i bawiłyśmy się w najlepsze. Kobieta z walizką, ubrana w kok...
09/10/2019

Urządziłyśmy sesję fotograficzną w Bytomskich Żabich Dołach i bawiłyśmy się w najlepsze.
Kobieta z walizką, ubrana w koktajlową sukienkę i przechadzająca się w takim stroju w miejscu, gdzie wszyscy ubrani byli na sportowo i "na zwyczajnie" budziła zrozumiałą sensację i zdumienie. Zwłaszcza ta walizka zdawała się sugerować, że jej właścicielka ma nadzieję, że za nabliższym rogiem spotka luksusowy hotel i spędzi luksusowe wakacje, tymczasem za najbliższym rogiem spotkać można było tylko żaby i ptactwo wodne. :)
Dzięki za super popołudnie!

Kochani, jeśli podoba Wam się to co robię, proszę polubcie zdjęcie, polubcie stronę, napiszcie coś pod postem, wtedy będę wiedziała że to co robię podoba się i ma sens.

Asia zażyczyła sobie sesję kobiecą. Spakowawszy więc całą walizkę ciuchów i rekwizytów, udałyśmy się na fotograficzny sp...
07/10/2019

Asia zażyczyła sobie sesję kobiecą.

Spakowawszy więc całą walizkę ciuchów i rekwizytów, udałyśmy się na fotograficzny spacerek po bytomskich Żabich Dołach. Spędziłyśmy na wygłupach całe popołudnie, a efekt naszej radosnej "ciężkiej pracy" można podziwiać między innymi na tym zdjęciu :)

Przed Wami Asia: kobieta o wszechstronnych zainteresowaniach i talentach: pani filozof, pani psycholog, pani masażystka, pani urzędniczka na 8 godzin, pani mama na całą dobę, wspaniała przyjaciółka i kobieta sukcesu w jednym!

Adres

Tarnowskie Góry
42-600

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Bez Nazwy Na Razie umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Udostępnij

Kategoria