Studio fotografii i makijażu - Aleksandra Mechla - fotograf Tarnów

Studio fotografii i makijażu - Aleksandra Mechla - fotograf Tarnów Aleksandra, fotografka portetowa i makijażystka z Tarnowa woj. malopolskie

08/04/2026

A Ty czym prasujesz, kiedy nie masz pod ręką żelazka?

To mnie załamało. Ale nie złamało.Tamtego dnia wszystko się zmieniło w moim małym świecie. Trzy miesiące wcześniej otwor...
02/04/2026

To mnie załamało. Ale nie złamało.

Tamtego dnia wszystko się zmieniło w moim małym świecie.

Trzy miesiące wcześniej otworzyłam firmę. Miałam plany, marzenia, cele. I nagle jedno słowo wypowiedziane na głos przez psychologa rozwaliło mi cały świat.

Autyzm.

Niby wiedziałam wcześniej. Czułam to. Ale miałam nadzieję na cud. Kiedy padło to słowo, nie byłam w stanie nad sobą zapanować. Pamiętam tylko płacz i ogromny ból. Ból, którego nie da się opisać.

Wróciłam do domu, spojrzłam na niego... Był taki sam! Nic się nie zmieniło. A jednak zmieniło się wszystko! Bo zmieniłam się ja. W jednej chwili pękłam na milion kawałków i bardzo długo nie wiedziałam, jak je pozbierać.

Pierwsze miesiące były wyjątkowo ciężkie, nie mogłam się w tym wszystkim odnaleźć. To był czas, kiedy świadomość autyzmu była dużo mniejsza niż dziś. Social media nie działały tak jak teraz, nie było tylu informacji, poradni, miejsc, do których można było pójść i zapytać, co dalej. Stałam pod ścianą niewiedzy i bezradności. Nie wiedziałam, jakie terapie wybrać, gdzie ich szukać, gdzie znaleźć przedszkole, które przyjmie moje dziecko. Trafiałam na zamknięte drzwi i system, który nie był gotowy na takie dzieci.

Do tego codzienność z dzieckiem, które nie mówi, nie rozumie zagrożeń, poznaje świat na swój wyjątkowy sposób, często trudny do zaakceptowania dla dorosłych. I strach o przyszłość, który nie znikał ani na chwilę.
Minęło siedem długich i trudnych lat, napiętnowanych lękiem, wyczerpaniem fizycznym i psychicznym. Ale też pełnych radości i nadziei - pierwsze słowa: mama, kocham Cię (wypowiedziane do mnie w Dniu Matki!!!), jeść, pić. Kamienie miliowe rozwoju i naszej rzeczywistości.

Dziś mój syn chodzi do szkoły. Ma wspaniałą klasę, cudowną wychowawczynię i świetnie sobie tam radzi. Coraz więcej mówi, coraz lepiej rozumie świat i ludzi, jest spokojniejszy, bardziej świadomy, mniej jest tych trudnych zachowań. Nadal wymaga opieki jak kilkuletnie dziecko i wiem, że to się nie zmieni, ale kiedy rok temu pisałam podobny post, trudno mi było uwierzyć, że może być łatwiej. A jednak jest. Nie idealnie, ale jest.

Przez bardzo długi czas byłam w trybie przetrwania. Dziś mam trochę więcej przestrzeni, żeby spojrzeć w głąb siebie, zadbać o siebie, w pełni wrócić do pracy, do rozwoju, do rzeczy, które są tylko moje.

Z zewnątrz można tego wszystkiego nie dostrzegać. Można zobaczyć moje zdjęcia i pomyśleć, że wszystko przychodzi mi łatwo. A za tym stoją lata pracy, zmęczenia, wyrzeczeń i wylanych łez. I wiem, że Ty także niesiesz swój własny bagaż doświadczeń, którego nie widać na zewnątrz.

To moja historia. Historia tego, co mnie załamało, ale nie złamało. Dziś wiem, że tylko od nas zależy, co zrobimy z tym, co przynosi życie. Czy pozwolimy ponieść się fali, zatracimy się w żalu i bezradności, wycofamy, czy stawimy temu czoła i za wszelką cenę postanowimy wyrwać z codzienności tyle dobra dla siebie, ile to możliwe.

Jeśli masz ochotę, napisz w komentarzu, co u Ciebie było takim momentem, który Cię załamał… ale Cię nie złamał.

13/03/2026

Opinie moich cudownych klientek są na wagę złota! Wiele z nich staje przed kamerą pierwszy raz w życiu! Są zestresowane, przestraszone i w dużym dyskomforcie, a jednak chętnie się godzą na nagranie swoich wrażeń 😍 Jestem za to ogromnie wdzięczna! ♥️

Kolor czy czarnobiel? :) Napisz w komentarzu :)
11/03/2026

Kolor czy czarnobiel? :) Napisz w komentarzu :)

Tomek życzy wszystkim moim obserwatorkom najpiękniejszego wieczoru ;) z okazji Dnia Kobiet 😁
08/03/2026

Tomek życzy wszystkim moim obserwatorkom najpiękniejszego wieczoru ;) z okazji Dnia Kobiet 😁

13 lutego. Międzynarodowy Dzień Kochania Siebie.Brzmi trochę górnolotnie, prawda? A jednak mam wrażenie, że to jedno z w...
13/02/2026

13 lutego. Międzynarodowy Dzień Kochania Siebie.

Brzmi trochę górnolotnie, prawda? A jednak mam wrażenie, że to jedno z ważniejszych świąt, jakie mogłybyśmy naprawdę wziąć do siebie.

Przez lata uczono nas, że mamy być dla innych. Dobre matki. Dobre partnerki. Dobre córki. Dobre pracownice. Mamy pamiętać, ogarniać, przewidywać. A kiedy przychodzi do nas samych, często zostaje to, co zostało z czasu, energii i pieniędzy.

A przecież nawet w samolocie, kiedy robi się niebezpiecznie, instrukcja jest jasna: najpierw maseczkę zakładasz sobie, dopiero potem dziecku. Nie dlatego, że jesteś ważniejsza. Dlatego, że bez tlenu nie pomożesz nikomu.

Miłość do siebie to nie jest egoizm.
To odpowiedzialność.

To sposób, w jaki do siebie mówisz, kiedy coś ci nie wyjdzie. Czy potrafisz powiedzieć sobie: trudno, uczę się? Czy raczej bez litości wyciągasz wszystkie potknięcia sprzed dziesięciu lat?

To też spojrzenie na swoje ciało. Nie tylko przez pryzmat wyglądu, ale przez to, że oddycha, chodzi, rodzi, pracuje, nosi zakupy, przytula dzieci, znosi zmęczenie i nadal każdego dnia wstaje z łóżka.

To regularne badania. Sen. Ruch. Zgoda na odpoczynek bez wyrzutów sumienia.
To małe rzeczy, które robisz tylko dlatego, że sprawiają ci przyjemność.

Kiedy zaczynasz traktować siebie poważnie, zmieniają się też relacje wokół ciebie. Łatwiej stawiasz granice. Nie zgadzasz się na byle jakość. Nie boisz się powiedzieć „nie”. I nagle okazuje się, że związki, przyjaźnie, współprace stają się zdrowsze, bo zaczynają się od szacunku – także do siebie.

Dla wielu kobiet jednym z takich momentów jest sesja zdjęciowa. Kilka godzin, w których nikt niczego od ciebie nie chce. W których ktoś zajmuje się tobą. W których patrzysz na siebie z innej perspektywy i widzisz kobietę, a nie tylko listę obowiązków.

Czasem to właśnie taka decyzja staje się początkiem większych zmian.

A jeśli czujesz, że to może być twój moment – przypomnę tylko delikatnie, że do jutra możesz skorzystać z promocyjnej oferty na sesje zdjęciowe. Może to będzie twój sposób na powiedzenie sobie: jestem ważna.

A ty? Co dziś robisz dla siebie, nie dla innych? Napisz w komentarzu.

Modelka: Ewelina

Fotograf Tarnów | Sesja kobieca

Czy myślisz o sesji zdjęciowej,ale w głowie od razu pojawia się myśl: nie jestem fotogenicznaalbo nie umiem pozować?I je...
10/02/2026

Czy myślisz o sesji zdjęciowej,
ale w głowie od razu pojawia się myśl: nie jestem fotogeniczna
albo nie umiem pozować?
I jeszcze to jedno: że „to raczej nie dla mnie”.

Na moich sesjach nie musisz umieć pozować ani wiedzieć, co zrobić przed obiektywem.
To ja pokazuję, tłumaczę i prowadzę cię przez całą sesję, krok po kroku,
tak żebyś mogła skupić się na sobie, a nie na tym, czy wyglądasz dobrze.

Taka sesja bardzo często zmienia sposób, w jaki patrzysz na siebie.
Na swoje ciało.
Na swoją kobiecość.
I na to, ile miejsca w życiu dajesz samej sobie.

Z okazji moich 40. urodzin możesz kupić voucher na sesję kobiecą z –40% zniżką.
To jedyna taka okazja i nie będzie powtórzona.

Napisz wiadomość i spełnij swoje marzenie w wyjątkowej cenie!

40.Kiedyś myślałam, że to tylko liczba. Jedna z wielu. Ale nie, to liczba wyjątkowa. Taka, która sprawia, że na chwilę s...
10/02/2026

40.

Kiedyś myślałam, że to tylko liczba. Jedna z wielu. Ale nie, to liczba wyjątkowa. Taka, która sprawia, że na chwilę się zatrzymuję i naprawdę patrzę na swoje życie, a nie tylko przez nie biegnę.

Czterdzieści lat to moment, w którym coraz trudniej się oszukiwać. Coraz rzadziej wierzy się w „później”. W ten moment, kiedy wszystko będzie gotowe, spokojniejsze, idealne. Zaczyna do mnie docierać, że jeśli czegoś nie zrobię teraz, to może się okazać, że po prostu tego nie zrobię.

Myślę o sobie sprzed lat.
O tej wersji mnie, która bardzo się starała. Która chciała być wystarczająca, ogarnięta, odpowiednia. Która brała na siebie za dużo, bo wydawało jej się, że tak trzeba. Że bycie kobietą oznacza dźwiganie wszystkiego i jeszcze uśmiechanie się przy tym.

Z wiekiem to się zmienia. Nie nagle. Raczej powoli, w małych decyzjach, w których coraz częściej wybierasz siebie. Czasem z ulgą, czasem z poczuciem winy, ale coraz rzadziej wbrew sobie.

Czterdziestka mocno dotyka też tematu ciała. To ciało nie jest już tylko „do wyglądania”. Nigdy nie było, choć to nie miało znaczenia. Ma swoją historię: zmęczenie, brak snu, choroby, ciąże, codzienność. Coraz mniej chce się z nim walczyć, a coraz bardziej chce się je uszanować i docenić.

Widzę to codziennie w studiu. Kobiety po czterdziestce przychodzą inne. Często niepewne na początku, ale jednocześnie bardzo świadome. Nie chcą już grać ról. Chcą być zobaczone takimi, jakie są. I ja także tego chcę.

Ten wiek przynosi też mocne poczucie kruchości życia. Coraz wyraźniej widać, że nie wszystko jest dane raz na zawsze. I że odkładanie siebie na później bywa bardzo kosztowne.

Dla mnie te czterdzieste urodziny nie są bilansem. To moment, w którym chcę żyć bliżej siebie. Mniej się spieszyć. Mniej tłumaczyć. Bardziej wybierać to, co moje.

Jest w tym dużo wdzięczności. Za drogę, którą przeszłam. Za doświadczenia. Za kobiety, które spotykam i które często mówią mi, że dopiero teraz zaczynają naprawdę żyć.

Czterdziestka nie odbiera młodości. Ona porządkuje. I chyba dlatego czuję, że to dobry moment.

Adres

Ulica Targowa 10
Tarnów
33-100

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Studio fotografii i makijażu - Aleksandra Mechla - fotograf Tarnów umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Udostępnij

Kategoria