20/02/2026
No hej!
Historia jednego zdjęcia, czyli jak z niczego stworzyć moją pierwszą sesję ciążową 😶🫣
Jest rok 2023.. Nie miałam studia, pieniędzy na profesjonalną sesję, ani umiejętności makijażowych, ale za to miałam kilka za małych statywow, trzy lub cztery tła (niektóre ręcznie malowane), aparat i bardzo dużo samozaparcia, że dam radę 😬
To było intensywne kilka dni. Najpierw trochę trwało zanim ustawiłam wszystko tak jak na załączonym zdjęciu - statywy na pudełkach ledwo stały, trzeba było uważać, żeby cała konstrukcja nie runęła na głowę, z lewej strony stała lampa, musiałam uważać, żeby pałąk czasem nie wybił mi oka, gdy sięgałam do telefonu, którym wywalałam zdalnie aparat (w lewym dolnym rogu go widać, leży na plastikowym pudełku, bo do podłogi to bym się chyba nie schyliła).
Po prawej stronie, na laptopie odpalałam sobie wcześniej przygotowane inspiracje, coby wiedzieć co i jak mam robić, a nie ufać ciążowemu mózgowi, że mi pomoże.
Jak wyglądało robienie zdjęć?
Zaczynałam od ustawienia tła, lampy, aparatu itp, potem szlam zrobić fryzurę i makijaż (jak widać nie był zbyt profesjonalny), potem się przebierałam i przygotowywałam stroje, które miałam ubrać następne.
Następnie wchodziłam na tło, odpalałam inspiracje, łączyłam się telefonem z aparatem i cykałam foty.
Dużo, ale to dużo się frustrowalam, bo przez to, że było trochę ciemno w pokoju, aparat nie łapał na mnie ostrości za każdym razem, poza tym szybko się męczyłam, a chciałam zrobić jak najlepsze zdjęcia, żeby Ci pokazać, jaką super fotografką jestem..
No i z perspektywy czasu jestem z siebie dumna, bo na prawdę ogarnięcie całego tego chaosu, mając na prawdę małą przestrzeń do dyspozycji, nie było łatwe normalnie, a co dopiero w ciąży..
Ale byłam uparta i teraz mogę wracać do tych śmiesznych zdjęć..
Może chcesz taką serię? Zdjęcie przed i po z historią w tle?Jedno zdjęcie z tej sesji zrobiłam na tle prześcieradła, więc jeśli chcesz je zobaczyć to daj znać w komentarzu! ❤️
Miłego!
❤️