02/06/2026
Większość osób zastanawia się, o której godzinie wrzucić post jaki dzień będzie najlepszy i co tym razem spodoba się algorytmowi. Ja też kiedyś się nad tym zastanawiałam, ale dziś, między sesjami, obróbką zdjęć, codziennymi obowiązkami i próbami zachowania choć odrobiny zdrowego dystansu do social mediów zwyczajnie brakuje mi czasami na to przestrzeni.
W ostatnim czasie wiele osób pytało mnie, czy wszystko u mnie w porządku, bo rzadziej publikuję i dało mi to do myślenia. Trochę tak, jakbyśmy w dzisiejszych czasach przestawali istnieć, kiedy na chwilę znikamy z internetu. Dlatego doszłam do wniosku, że nie chcę już analizować o której godzinie wrzucić post ani czy zdjęcia osiągną odpowiednie zasięgi.
Po sesji, którą właśnie dodaję po raz kolejny uświadomiłam sobie, że ludzie nie wracają do mnie przez algorytm tylko przez relacje, rozmowy i zaufanie podczas spotkań, a to wszystko dzieje się poza poza światem zasięgów.
Social media są tylko dodatkiem, drugim etapem całej tej historii. I to nie jest kwestia braku chęci po prostu coraz bardziej męczy mnie świat, w którym wszystko trzeba publikować, pokazywać i udowadniać. Nie budujmy zasięgów, budujmy relacje, bo to one zostają na dłużej... 💛🥹