15/05/2019
9 maja o 10:00 mieliśmy planowo wylecieć z lotniska w Berlinie do Edynburga i tam zacząć tripa po Szkocji.
Po raz pierwszy zdarzyło nam się, że nie zdążyliśmy na lot. Byliśmy na lotnisku o 08:15, przepakowaliśmy się, odprawiliśmy bagaż i około 9:00 byliśmy przy wejściu na kontrolę. Pomimo sporej kolejki, o 9:20 mogliśmy zacząć kierować się w stronę bramki. Przeszliśmy po niezliczonej ilości schodów, przejść, korytarzy, z przekonaniem, że zaraz będziemy na miejscu. Oficjalny czas przy bramce 9:42. Żadnego wzywania, lastcall, whatsover. Nasze tłumaczenia obsłudze Ryanaira na niewiele się zdały. Nie polecimy. Mieliśmy 3 opcje:
1. Wracamy do domu
2. Wylatujemy następnego dnia - koszt biletu 300zł (mieliśmy rezerwację na auto w Edynburgu)
3. Spontan, rura, doskozza, wyciskamy z tego tygodnia co możemy i jedziemy w Alpy
Postanowione. Do zrobienia 750km. Nasz pierwszy cel - Berchtesgaden, Niemcy.