16/07/2024
Czy na moich zdjęciach króluje maksymalizm? Raczej nie. Wolę uporządkowanie i staram się ograniczać liczbę kolorów w kadrze. Przy dzieciach jednak zawsze mogę liczyć na maksimum emocji i sporą dawkę improwizacji. Bo te gołębie przecież same się prosiły, żeby je pogonić 😉