08/09/2026
Ze świątecznymi aranżacjami bardzo łatwo przesadzić.
O jedną ozdobę, jedną bombkę i jedno światełko za dużo - i nagle zamiast dziecka widzimy głównie dekoracje.
Dlatego tym razem chciałam stworzyć coś bogatego i pełnego szczegółów, ale jednocześnie uporządkowanego. Klasycznego, lecz nie staromodnego. Trochę baśniowego, ale bez nadmiaru lukru.
Tak powstał świąteczny pokój z kominkiem, czerwonym fotelem, choinkami, prezentami i walizką, do której wprowadziła się całkiem miła rodzina misiów. 🧸🎄
Każdy element ma tutaj swoje zadanie. Fotel pozwala zbudować bardziej klasyczny portret, walizka otwiera kolejną małą historię, a światła, choinki i kominek tworzą ciepło oraz głębię. Będzie można rozpakowywać prezenty, ogrzać się przy kominku, napić gorącej czekolady, a może nawet zadzwonić do samego Mikołaja.
Aranżacja daje wiele możliwości, ale nie próbuje grać głównej roli. Tę zawsze zostawiam dziecku.
Właśnie taki świąteczny świat zabiorę w tym roku do moich przedszkolaków. Dopracowany w najmniejszym szczególe i gotowy na historie, których jeszcze nie znam - bo każda zacznie się dopiero wtedy, kiedy przed moim obiektywem usiądzie kolejne dziecko. ❤️