19/12/2025
Nie od dziś wiadomo, że każda kobieta ma w sobie co najmniej kilka ustawień fabrycznych. Mogą się one przestawiać dowolnie, z nieprzewidywalną intensywnością i częstotliwością. Coś, jak korytarze w filmie Cube - tylko, że u kobiety nikt nie ustalił ostatecznie algorytmu. I to jest piękne. 🥳
I tak tutaj mamy Magdę - przez chwilę rusałkę 🧚♂️🌼🌸: zwiewną, czarującą i romantyczną. Później wersję "classic" wyposażenia - taką Marylin Monroe 🌺🌹. Widzisz kobietę, widzisz czerwony, szczęka opada, koniec debaty. Tak się załatwia sprawy. A na koniec buntowniczkę w czerni. Taką co się odwróci plecami i co najwyżej zadziornie popatrzy "catch me if you can". 💣
A tak w ogóle to dzielna babka. Wokół ziąb, śnieg - a ona w sukience, uśmiechem rozgrzewa siebie i wszystko wokoło. Generalnie trochę tak, jakby właśnie utopiła Marzannę i teraz na salony wjechała Mokosz. I takie "przedwiośnie" nas zapewne czeka tego roku, kiedy Magda wyjdzie z domu w zielonej sukience. W sumie na to trochę liczę w marcu. Także Madzia: marzec = zielone sukienki. Powiedz mężowi, że fotograf kazał ;) No to tyle o niej. Teraz miejsce - mosty w Stańczykach.
To było moje odkrycie roku, kiedy zmieniłam miejsce zamieszkania z południa na północ kraju. Od dawna nie mogę się nadziwić, że jest tak mało znane i promowane. Nawet zawiodłam się wtedy bardzo mocno na wszelkich atlasach geograficznych, przyrodnicznych i podręcznikach szkolnych. W ogóle wydaje mi się, że podręczniki do geografii chyba wydawane są w różnych wersjach w zależności od województwa/regionu. Czy to jest możliwe? U mnie sporo zawsze było o wyżynie krakowsko-częstochowskiej, jurze, Podhalu. Pamiętam, że przeglądałam te atlasy od deski do deski już w pierwszym tygodniu szkoły i w mojej głowie kodowała się topografia miejsc do odwiedzenia tak w Polsce, jak i na świecie. I nigdy nic o Stańczykach. Dlaczego? Jeździmy podziwiać akwedukty w Rzymie, a w Polsce mamy takie perełki i człowiek nawet o nich nie wie. Zatem zachęcam do odwiedzin :) A kto był może opisze wrażenia ? I dajcie znać która wersja Magdy Wam najbardziej w duszy gra :)