24/04/2026
Zabrzmię teraz jak ciotka kotka - kiedyś to było nie do pomyślenia, żeby na weselu nie było pierwszego tańca, tortu czy klasycznego "świniaka" wyjeżdzajacego na parkiet w płomieniach. Oczepiny - must have i to koniecznie o północy wraz z tradycyjnym rzutem bukietem czy muszką. A first look? Kto to widział takie fanaberie?!
Podejście do dnia ślubu mocno zmienia się w czasie. Mi zdecydowanie bliżej do tego, że to ma być dzień pary młodej, bo wtedy na pewno będą w gronie osób, którym będzie się podobało. A grono tych, którym nie będzie odpowiadać to czy tamto na pewno się znajdzie. Kwestia tylko czy główni zainteresowani, czyli państwo młodzi też w nim będą. W myśl zasady, że nie da się wszystkim dogodzić 😉
Jeśli więc na spotkaniu słyszę pytanie w stylu "a czy [...] TRZEBA to mieć/robić?" to poza elementami nie pozostawiającymi pola do dyskusji moja odpowiedź brzmi - "nic NIE TRZEBA, ale jeśli chcecie to MOŻNA" ❤️
A jak to się ma do zdjęć? Oczywiście, że się ma! Po pierwsze - jeśli wy czujecie, że jest tak, jak byście chcieli to łatwiej wam o uśmiech i spokój, a uśmiech to podstawa pięknych zdjęć. Po drugie - kiedy nie macie poczucia, że musicie sprostać zewnętrznym "oczekiwaniom" to w sytuacjach, kiedy coś idzie nie po waszej myśli szybciej znajdziecie odpowiednie rozwiązanie i zachowacie zimną krew, najpewniej również z uśmiechem. Jakby nie było to chyba największym założeniem tego dnia jest to, żebyście byli szczęśliwi, prawda? 🤍
To jak - wesele dla siebie, dla gości czy jednak próbować to jakoś pogodzić? 🤍