07/02/2026
Pierwsze nasze spotkanie miało miejsce na oficjalnej prezentacji modelu już jakiś czas temu, ale dopiero teraz miałem okazje przyjrzeć z bliska i trochę nim pojeździć MG ES5 to samochód, który bardzo wyraźnie pokazuje, gdzie dziś znajduje się rynek elektryków klasy kompaktowych. Nie próbuje udawać premium, nie ma sportowych aspiracji, ale za to oferuje dużo „samochodu” za relatywnie rozsądne pieniądze. Jak to w Chińczykach bywa w jakości wykonania – widać postęp, ale bez iluzji. Pierwsze, co rzuca się w oczy po zajęciu miejsca za kierownicą to fakt, że MG zrobiło wyraźny krok do przodu względem starszych modeli, takich jak ZS EV. Wnętrze jest nowoczesne, czyste stylistycznie i sprawia wrażenie dopracowanego. Materiały w górnych partiach kokpitu są miękkie, spasowanie elementów poprawne, nic nie trzeszczy ani nie wygląda tanio. W dolnych partiach kabiny dominują twardsze plastiki, a detale wykończeniowe są raczej funkcjonalne niż efektowne. To dokładnie ten poziom, którego można się spodziewać po aucie nastawionym na rozsądną cenę, a nie prestiż.
MG stawia na nowoczesność: duży centralny ekran, cyfrowe zegary i minimalistyczną deskę rozdzielczą. Obsługa systemu multimedialnego jest logiczna i dość szybka, ale producent — jak wielu dziś — przeniósł zbyt wiele funkcji do menu dotykowego. Dla jednych będzie to neutralne, dla innych irytujące, zwłaszcza podczas jazdy.
Pozycja za kierownicą jest dobra fotele i trzymanie w nich jest ok, kierownica fajnie leży w rękach, w drugim rzędzie jest całkiem sporo miejsca jak na auto tej klasy, a bagażnik jest praktyczny, ale nie przesadnie wielki. Prowadzenie – s.
Jednym z ciekawszych elementów ES5 jest napęd na tył, rzadko spotykany w tym segmencie cenowym. W praktyce nie oznacza to sportowego charakteru, ale daje lepsze wyważenie i naturalniejsze reakcje auta niż w wielu przednionapędowych SUV-ach elektrycznych. Samochód prowadzi się przewidywalnie i stabilnie, układ kierowniczy jest poprawny, choć bez sportowej precyzji. Zawieszenie bywa lekko twardawe na poprzecznych nierównościach, szczególnie w mieście, ale na trasie ES5 zachowuje się pewnie i dojrzale. To nie auto do dynamicznej jazdy, ale do spokojnego, bezstresowego pokonywania kilometrów.
Silnik i osiągi – dokładnie tyle, ile potrzeba Elektryczny silnik o mocy ok. 170 KM zapewnia osiągi w pełni wystarczające do codziennego użytkowania. Przyspieszenie do 100 km/h w okolicach 8 sekund sprawia, że auto jest żwawe w mieście i bez problemu radzi sobie przy wyprzedzaniu. Nie ma tu efektu „wow”, ale też trudno mówić o niedostatku mocy. Do poruszania się po mieście moc jest wystarczająca. Teraz coś, co każdego interesuje najbardziej, czyli zużycie energii Deklarowane zasięgi oparty na chińskim cyklu CLTC można wsadzić między bajki zasięg na poziomie 500 -600 kilometrów nie jest osiągalny. Ja miałem okazje przetestować auto w temperaturze między -15 a -19 średnie zużycie wahało się między 22 a 24 kWh/100, jak dla mnie jest to wyniku zadowalający jak na te warunki. Proces ładowania tez przebiegał sprawnie nie było tak świetnie jak deklaruje producent, czyli od 20% do 80% w 28 minut, ale trochę dłużej od 30 do 90% w 45 minut, Bateria przed ładowaniem oczywiście była podgrzana. MG ES5 to rozsądny, dobrze przemyślany elektryczny SUV, który nie próbuje być kimś, kim nie jest. Nie zachwyci jakością jak auta premium i nie da sportowych emocji, ale oferuje dokładnie to, czego większość kierowców naprawdę potrzebuje: przestrzeń, niskie koszty eksploatacji, nowoczesne technologie i uczciwą cenę.