09/07/2026
Planowałyśmy uśmiechy i zabawę, a Ona... po prostu zasnęła🤎
I wiecie co? Cudownie było się na chwilę zatrzymać razem z Nią.
Rozalka przyjechała świętować swój pierwszy roczek. Widziałam w oczach Jej Mamy moment stresu, bo przecież zawsze o tej porze jest pełna energii...
Drogie Mamy, chcę Wam powiedzieć jedno: dzieciaki w moim studiu nigdy nie krzyżują nam planów. One po prostu przypominają nam, że potrzebują przestrzeni, bliskości i czasu na własne emocje. Jeśli roczniak potrzebuje drzemki, to zwalniamy, mówimy szeptem i dajemy mu spać. A ja w tym czasie uwieczniam te najsłodsze, senne detale, do których będziecie wracać z ogromnym wzruszeniem🥹
Zamiast nerwowo patrzeć na zegarek, usiedliśmy, wzięliśmy głęboki oddech, a kiedy nasza Myszunia naładowała baterie... radosnym kadrom nie było końca! Zrobiliśmy wszystko w 100% w jej własnym tempie.
Jeśli więc stresujecie się przed sesją, że Wasz maluch będzie zmęczony lub po prostu zaśnie – zostawcie ten stres przed drzwiami mojego studia. Tu nie ma pośpiechu i nie ma oczekiwań. Jestem tu dla Was i Waszego dziecka.
A Waszym maluchom zdarza się zasnąć w najmniej oczekiwanym momencie? 🙈 Podzielcie się w komentarzu! 👇
Zostaw słowo ROCZEK w komentarzu, a z radością prześlę Ci szczegóły moich najspokojniejszych sesji roczkowych i rodzinnych w wiadomości prywatnej.