06/03/2026
Jakoś tak się trafiło być na dalekiej północy Norwegii - w Tromsø i okolicach, gdzie przez wiele nocy tu i ówdzie można było podziwiać na niebie spektakle z zorzą w roli głównej. Jako, że doświadczyłem tego zjawiska po raz pierwszy i to na taką skale, jarałem się jak dziecko 🙂. Tym bardziej, że to był minimalistyczny wypad na snowboard/spitboard, a nie wyprawa foto. Jednak cieszę się, że do bagażu zmieścił się statyw i kieszonkowa lustrzanka 🙂 a jakże 🙂
Więc oto to co udało się ustrzelić jeżdżąc pomiędzy miejscówkami na deskę.