24/10/2021
Cześć wszystkim.
Ktoś bardzo mądry powiedział kiedyś, że od czegoś trzeba zacząć. Dlatego zaczynając najprościej jak się da – Mam na imię Paweł i uwielbiam robić zdjęcia :)
Niedługo minie rok jak posiadam aparat i skłamałbym, gdybym napisał, że ten rok spędziłem bardzo aktywnie go używając. Wszystko przez brak czasu, brak pogody w dni wolne, oraz sporą autokrytykę. Powtarzałem sobie, że jak spaść to tylko z wysokiego konia, dlatego tam gdzie innym zdjęcia potrafiły się naprawdę podobać, ja zawsze doszukiwałem się braków technicznych, złych kadrów, kolorów itp. Ale chyba nie do końca o to chodzi w fotografii, aby każde zdjęcie było idealne. Czasem najważniejsze jest to, żeby zatrzymać na dłużej chwilę i widok, który mamy przed sobą, a nie żeby zdjęcie było idealnie wykadrowane.
Sporo zmieniło się od urlopu, podczas którego postanowiliśmy wraz z żoną, zmienić nasze zwyczajowe miejsce odpoczynku na jakiś przeciwny kierunek. Wybraliśmy góry (dodam od razu, że się zakochałem i nie wyobrażam sobie kolejnego wypadu nad morze).
Mam wrażenie, że pierwsze wypady na szlaki mogę porównać trochę do nauki czegoś nowego: gry na gitarze, fotografii lub …(tu wstaw dowolny zawód, hobby, pasję).
Na początku jest ciężko, czasem masz dość, czasem zrezygnowany masz ochotę odpuścić i zawrócić pomimo tego, że koniec jest tak blisko... Ale w momencie kiedy dotrzesz do wyznaczonego celu, widok wynagradza całą drogę która pokonałeś i zmęczenie kompletnie nie ma już znaczenia :)