09/08/2026
Najbardziej lubię fotografować rodziców wtedy, kiedy nie patrzą w aparat. Kiedy patrzą na swoje dziecko. Bo wtedy na twarzy pojawia się coś, czego nie da się wyreżyserować.
Ten rodzaj czułości, który przychodzi zupełnie naturalnie. Ten uśmiech, którego nie robi się „do zdjęcia”.
I tutaj było tego mnóstwo.
Mama. Tata. Ich mały chłopiec.
Trochę trawy, trochę wody, trochę śmiechu.
I cała ich mała historia zamknięta w kilku kadrach🤎