03/03/2026
Marzec, ciepło na polu*, słońce (w końcu!).
Odleciały gawrony, przyleciały szpaki.
Wczoraj siedziały cztery na czubku drzewa i konfundowały moją aplikację do rozpoznawania ptasich trelów (korzystam głównie z eBirda, czasem z Bird Neta). Z czwórki szpaków robił się nagle grubodziub, pełzacz, wróbel i droździk :)...
Przedrzeźniały też siedzącego obok kwiczoła. Nie mówiąc o dziwnych zgrzypiąco-metalicznych dźwiękach, które wydawały.
Słyszałam pierwszą ziębę, na razie zachrypniętą i nieśmiało testującą frazy swojej piosenki. Kosy też powolutku zaczynają śpiewać. Kwiczoły cmokają (tak mi się to kojarzy) od dawna.
Od kilku tygodni słychać i widać dzięcioła zielonego (albo zielono-siwego).
Wiosna idzie!
*czyli na zewnątrz - Krakus jestem