19/08/2026
Nie jest łatwo wrócić do publikacji po tak długim czasie, ale spróbuję.
Podwójne macierzyństwo zmieniło we mnie wiele rzeczy. Przede wszystkim kruszy ono mój perfekcjonizm i dowożenie tematów jak najszybciej, jak najlepiej i bez względu na cenę. Jak jest ostatnio? Przekonali się o tym moi ostatni klienci. Wpadki przy wydrukach, zagubione paczki, termin oddania zdjęć długo po złożonej obietnicy wysłania. I ktoś mi teraz może powiedzieć: to kwestia organizacji! A owszem, zgodzę się! Tylko czy się da? Czy warto? A przede wszystkim jakim kosztem?
Moim priorytetem była, jest i będzie rodzina. Jej dobrostan, to by każdy z nas mógł w niej realizować siebie, by czuł się szczęśliwy i kochany. By mieć czas na ojojanie bolącego paluszka, tulenie ząbkującego niemowlaka, drzemkę w ciągu dnia bez wyrzutów sumienia czy wieczorne rozmowy z mężem o wszystkim i o niczym.
Ten czas, który tu mamy, w tym życiu to dar. Dzieci, mąż, świat wokół to podarunek od Najwyższego, na który nie zapracowałam, o którym nawet nie marzyłam, a dostałam. I nie chcę koloryzować, bo są trudne momenty, jak ten dzisiejszy dzień, ale nie zamieniłabym tego za nic w świecie. Otwieram się jeszcze bardziej na wrażliwość, na to by chłonąć, by być tu i teraz. Rozpoczęła się piękna droga, a to dopiero początek.
Słyszę jeszcze więcej, czuję jeszcze bardziej, widzę jeszcze więcej. Rozpoczęła się piękna droga, a to dopiero jej początek.
Spotkamy się na niej po drodze?
•sesja rodzinna lifestyle • sesja na roczek• fotograf Poznań • fotograf rodzinny Poznań • sesja rodzinna w plenerze • macierzyństwo • bliskość • wdzięczność • rodzina • czas razem