08/05/2026
Przeglądałam wczoraj wieczorem galerię w telefonie. Znasz to, prawda? Tysiące zdjęć. Moje dziecko je, śpi, biega po placu zabaw. Tysiące cudownych ujęć. A potem zaczęłam szukać zdjęć, na których jestem z nią.
I wiecie co? Znalazłam dosłownie kilka. Na większości mam uciętą głowę, robię dziwną minę do selfie albo widać mi tylko rękę, którą trzymam wózek. Serio, trochę mnie to uderzyło.
My, mamy, jesteśmy mistrzyniami w dokumentowaniu życia całej rodziny, ale same ciągle chowamy się za tym obiektywem. Tłumaczymy się same przed sobą – że dzisiaj bez makijażu, że w dresie, że włosy nie takie. A czas po prostu leci. Koszmarnie szybko.
Patrzę na to zdjęcie mamy i córci i myślę sobie, że dla tych dzieciaków za 15 lat nie będzie miało znaczenia, czy miałyśmy idealną kreskę na oku. One będą chciały zobaczyć, jak je przytulałyśmy i jak na nie patrzyłyśmy. Tyle.
Dzień Matki jest już za rogiem. Dziewczyny, zróbcie sobie w tym roku prezent, którego nie kupicie w żadnym sklepie. Zróbmy Wam wreszcie wspólne, prawdziwe pamiątki. Bez spiny.
Dajcie znać w wiadomościach, to podeślę Wam szczegóły majowych mini sesji. I błagam – wyjdźcie w końcu zza tych telefonów! 🩷🕰️