25/08/2026
30 minut w lesie. Bez pośpiechu. Bez udawania. Bez pozowania do życia.
To właśnie tyle trwała ta sesja. I chyba dlatego jest tak prawdziwa.
Ania nie musiała niczego odgrywać. Wystarczyło, że była tam, gdzie czuje się najbardziej sobą. Wśród drzew, zapachu ziół, szumu liści i tej niezwykłej ciszy, która potrafi powiedzieć więcej niż tysiąc słów.
Patrząc na nią, ma się wrażenie, że natura ją zna. Że rośliny rozpoznają w niej swoją. I chyba z wzajemnością oddają jej to, czym ona obdarza je każdego dnia – uważnością, szacunkiem i miłością.
Ania jest pasjonatką zielarstwa. Razem z mężem stworzyli Fitohatę – miejsce, które od początku powstawało z serca. Miałam ogromną przyjemność dołożyć do tego swoją cegiełkę, projektując dla nich identyfikację i opiekować się wizualną stroną ich wspólnego dziecka. Tym bardziej cieszy mnie, że mogłam również zatrzymać w kadrach właśnie tę część Ani, która jest najbardziej autentyczna.
Mam nadzieję, że kiedy będziecie oglądać te zdjęcia, choć na chwilę zwolnicie.
Weźcie głęboki oddech.
Poczujcie zapach lasu.
Usłyszcie śpiew ptaków.
Przypomnijcie sobie, jak dobrze jest po prostu… być.
Bo może właśnie tego najbardziej nam dziś potrzeba – zatrzymać się. Choć na moment.
🌿🤍