05/08/2026
Kiedy myślę „mój las”, mam go przed oczami i w sercu mi gra – Las Orlejowski. Ze starym kamieniołomem, który powoli pochłania roślinność. Chyba znam go lepiej, niż mi się wydawało – albo po prostu bardziej do niego przywykłam.
Teraz chodzę po lesie iwonickim i truchleję na każdy dźwięk dobiegający z zarośli. Tu rządzi buk i jodla i prędzej znalazłabym dziurę z ropą niż białą glinę.
A jednak każdy las jest magiczny. Dziś zapraszam Was do tego podkarpackiego 🌲💚