16/08/2026
Jeśli chodzi o jazdę na aplikacjach, jest to trudna praca. Z tego powodu wielu kurierów to pracownicy sezonowi, albo ludzie, którzy traktują to jako zajęcie dodatkowe. Sama praca nie jest trudna, ale stawki oferowane przez aplikacje są albo niskie, albo zleceń jest zbyt mało, by zapewnić ciągłość pracy w ciągu 8-godzinnego dnia pracy.
Jak już wspomniałem, jeżdżę dla Bolt Food, Wolt i Uber Eats. Oczywiście wymaga to już pewnego rozeznania, kiedy włączać którą aplikację, kiedy opłaca się przyjmować zlecenia z danej aplikacji i jak łączyć zlecenia by realizować zlecenia z dwóch aplikacji jednocześnie. Oczywiście to i tak nie jest model idealny. Najwygodniej i najlepiej jest jeździć tylko na jednej aplikacji, ale ponieważ obecnie praktycznie żadna nie jest w stanie zapewnić godziwych zarobków, trzeba łączyć pracę na kilku aplikacjach jeśli ktoś chce traktować to zajęcie jako stałą pracę. I o dziwo, uważam, że jest to możliwe, choć wymaga dużego wysiłku.
Aplikacje na których jeżdżę różnią się zasadniczo od siebie. Bolt Food (obecnie najlepiej oceniana przeze mnie aplikacja) jest bardzo prostą i dość intuicyjną aplikacją. A co bardzo ważne, jest bardzo stabilna i działa dość dobrze, w porównaniu chociażby z aplikacją Wolt, która niestety, pomimo iż oferuje wysokie stawki i relatywnie dużą ilość zleceń, jest po prostu bardzo niestabilna, działa bardzo powoli i widać, że właściciele firmy nie dbają o rozwój tej aplikacji pod względem wygody dla kurierów. Ale wróćmy do aplikacji Bolt Food. Bolt Food to jedna z nowszych aplikacji. Firma Bolt (wcześniej Taxify), to startup, założony w 2013 roku w Estonii. Firma przeżyła bardzo dynamiczny rozwój i trwa on nadal, czego dowodem jest właśnie powstanie aplikacji dla branży delivery. Oczywiście jako nowy gracz na rynku, Bolt Food na początku był uznana za aplikację, która może służyć jedynie jako uzupełnienie dla pracy kuriera, stawki są czasami niskie a ilość zleceń niewielka. Co ciekawe jednak, ja choć już wiele razy chciałem zrezygnować z pracy dla Bolt Food muszę przyznać, że nie zrobię tego. Co więcej, okazuje się, że wobec pracy na aplikacji Wolt, która bywa męką ze względu na ogromną liczbę błędów, która uniemożliwia płynną pracę, Bolt Food daje czasami dobre finansowo zlecenia i bardzo precyzyjnie określa czas dojazdu kuriera do klienta. Z tego względu, klient zazwyczaj dostaje swoje danie dokładnie o czasie, który wskazała aplikacja. To czyni ją atrakcyjną dla klienta, co wg mnie jest najważniejsze w całej tej układance. Osobiście, liczę na to, że ta aplikacja będzie się rozwijać, bo praca na niej jest najbardziej komfortowa dla kuriera. Uważam, że na pewno jeśli ktoś jest kurierem, który jeździ na kilku aplikacjach, na pewno nie powinien rezygnować z Bolt Food.
To tyle na dziś. W następnym poście postaram się napisać coś więcej na temat innych aplikacji (Wolt, Uber Eats). One też mają swoje niewątpliwe zalety, ale mimo wszystko uważam, że docelowo mogą przegrać konkurencję z Bolt Food, z różnych powodów. Ale o tym, następnym razem, do usłyszenia!