11/06/2026
Jeszcze kilka lat temu przy wyjściu z kościoła królowało confetti. Im więcej, tym lepiej.
Dzisiaj coraz więcej par wybiera rozwiązania, które wyglądają równie efektownie, a przy okazji nie zamieniają otoczenia kościoła w plac sprzątania.
Takie serpentyny to jeden z moich ulubionych pomysłów.
Dają świetny efekt na zdjęciach, tworzą ruch i dodają dynamiki całej scenie. Co ważne, nie zasłaniają tego, co najważniejsze — Waszych emocji i reakcji najbliższych.
Po wszystkim wystarczy dosłownie chwila, żeby je zebrać. Bez plastikowych ścinków rozwiewanych przez wiatr przez kolejne dni. Bez nerwowego sprawdzania, czy ksiądz pozwoli na tradycyjne confetti.
Lubię rozwiązania, które są jednocześnie praktyczne i estetyczne.
Bo najpiękniejsze wyjście z kościoła nie zależy od ilości gadżetów. Zależy od emocji, ludzi wokół Was i radości, która pojawia się w tych pierwszych chwilach już po ceremonii. 🤍
A Wy co wybralibyście na wyjście z kościoła?
Klasyczne płatki kwiatów, serpentyny, bańki mydlane, a może jeszcze coś innego? Chętnie poznam Wasze pomysły. 👇