12/04/2026
Cóż to był za dzień, powiedział już każdy fotograf w swojej karierze milion razy, ale 10.04 to dzień który naprawde wyrył się w moim serduszku bardzo mocno. Ole i Krzyśka znałam już wcześniej, z poprzedniego życia, zawodowego. Ola to moja mistrzyni manicure, za którą pojadę na drugi koniec świata jeśli tam postanowi spełniać się zawodowo. No i jestem ja, która miała ZASZCZYT towarzyszyć im w najpiękniejszym dniu ich życia. I naprawdę możecie mi wierzyć, to był jak na razie, najpiękniejszy dzień ich życia. Obserwując ich, fotografując i ocierając setną już łzę tego dnia uświadomiłam sobie, że tak wygląda ta wieczna, mityczna miłość opisywana w książkach, filmach, baśniach. Na własne oczy widziałam to, o czym marzy każdy człowiek. Ba! Miałam ZASZCZYT to fotografować! To było wesele jakiego życzy sobie każdy fotograf, łzy, ciągle rozbrzmiewający śmiech i wspaniała zabawa do rana niczym impreza życia. Kolejne wesele sezonu 2026 i kolejna zachwycająca opowieść. Jestem niesamowicie podekscytowana tym, co przyniesie reszta 2026! 🥹🥰
Jeśli chodzi o Olę i Krzyśka to wierzcie mi, to dopiero początek, dawno nie miałam tak dużego problemu żeby zmieścić się w karuzeli. Niestety, nie udało się, więc szykuje mały spam z tą dwójką 😍
Miejsce: Dom Weselny Gębarzówka
Foto:
Wideo: .pl
Muzyka:
Makijaż:
Fryzura:
Suknia:
Garnitur:
Atrakcje:
Pierwszy taniec:
reportazslubny
Fotograf Radom • Fotograf Warszawa • Fotograf na wesele Radom • Fotograf na wesele Warszawa • fotograf ślubny Radom