15/04/2026
Nie wiem jak Wy, ale ja mam wrażenie, że od stycznia do kwietnia czas przeleciał tak szybko, jak pstryknięcie palcami. A już przed nami maj! Na drzewach owocowych pączki powoli rozkwitają, ale to jeszcze nie jest to wiosenne szaleństwo, na które czekam. Nie widać i nie słychać jeszcze pszczół, które pracowicie uwijają się zbierając pyłek. Ale, ale. Ktoś tu ma zamiar uwijać się jak pszczoła. I będę to ja! :) Maj zapowiada się pracowicie, pojawię się u Was na komunijnych reportażach rodzinnych (na które nie prowadzę już zapisów), ale za to organizuję także plenerowe sesje komunijne i tam kalendarz jest jak najbardziej otwarty.
Zapraszam serdecznie na sesje plenerowe o godzinie 17:35 lub 18:15, 5 ,6, 13 i 14 maja.
Jest to opcja dla tych, którzy tak jak ja kochają otoczenie natury. Podczas sesji otoczą nas okoliczne pagórki, las, a może trafimy na wypas owiec? Wszystko jest możliwe! :)
Sesja plenerowa jest czasem, który możecie spędzić razem z Dzieckiem. Podczas niej znajdzie się czas na zdjęcia z Rodzicami albo Rodzeństwem. Będę tam tylko dla Was.
A na zdjęciach widzicie moją drogą Amelie, z którą podczas zdjęć bawiłyśmy się w unikanie min na łące (kto wie, ten wie! ;) ). Sesja była wyjątkowa, bo dwujęzyczna. Dla Amelie pierwszym językiem był język angielski. Sesja zdjęciowa może być dla Dziecka lekkim stresorem, jednak starałam się złapać z nią wspólny język, nawet po angielsku, ponieważ wiedziałam, że to może zapewnić jej komfort i bezpieczeństwo. I wiecie co? To dobrze działało :) Na koniec sesji udało nam się zrobić jeszcze zdjęcie z braciszkiem.
Amelie, thank You so much for Your time, till next time!